Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, 5 stycznia. Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Łodzi oraz III Komisariatu Policji KMP w Łodzi otrzymali zgłoszenie o pożarze mieszkania przy ulicy Kusocińskiego w Łodzi.
Kobieta uwięziona na balkonie z dzieckiem
Jak informuje nadkomisarz Aneta Sobieraj z łódzkiej policji, po przyjeździe pod wskazany adres policjanci zastali na klatce schodowej mężczyznę z widocznymi oparzeniami rąk i twarzy, a z mieszkania wydobywały się płomienie i dym. - Poszkodowany, mimo własnych obrażeń, zdołał powiedzieć policjantom, że na balkonie uwięziona jest kobieta z małym synkiem. Swoją córeczkę zdołał sam wynieść z mieszkania i przekazać pod opiekę sąsiadów – walcząc o życie dziecka, sam jednak ucierpiał. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wykorzystując gaśnicę znajdującą się na wyposażeniu radiowozu, podjęli próbę ograniczenia ognia. Ich szybka reakcja pozwoliła spowolnić rozwój pożaru i stworzyć warunki do dalszych działań ratowniczych - opisuje policjantka.
I dodaje: - Na balkonie, w tym czasie na pomoc czekała matka z synkiem. Po przybyciu strażaków funkcjonariusze wspólnie z nimi uczestniczyli w ewakuacji kobiety i dziecka przez balkon. Chłopczyk, wystraszony i zdezorientowany, trafił w bezpieczne ręce policjantów - opisuje policjantka.
Do czasu przyjazdu karetki pogotowia poszkodowani przebywali w radiowozie. Po przebadaniu przez ratowników cała rodzina została przewieziona do łódzkich szpitali. Wstępną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.
Autorka/Autor: pk/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Policja Łódzka