Do zdarzenia doszło 23 stycznia w dzielnicy Bałuty w Łodzi. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym z mieszkań leży zakrwawiony mężczyzna. Po przeprowadzeniu oględzin ustalono, że na jego ciele znajdują się liczne rany - na rękach, brzuchu i głowie. Niemożliwe było zidentyfikowanie ofiary na miejscu. Jak informuje prokuratura, obok głowy zmarłego znaleziono blender, w lokalu zabezpieczono też maczetę.
Zarzuty dla 54-latka
Jak informuje rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi, w wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok ustalono, "że 64-latek zmarł w wyniku wieloodłamowych wielomiejscowych złamań kości twarzoczaszki i mózgoczaszki penetrujących do jamy czaszki z uszkodzeniem prawego płata czołowego mózgu". Śledczy zatrzymali 54-letniego mężczyznę. - Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz wskazał, że w dniu zdarzenia spożywał z pokrzywdzonym alkohol. Nie pamiętał dokładnych okoliczności zdarzenia, wyjaśnił natomiast, że między nim a 64-latkiem prawdopodobnie doszło do sprzeczki. W jej wyniku 54-latek chwycił maczetę, której używał przy łowieniu ryb, i zadawał nią ciosy pokrzywdzonemu - przekazuje prokurator Paweł Jasiak.
54-latek został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.