Do zdarzenia doszło w środę około godziny 1.30 w nocy na autostradzie A1 pod Łodzią. Służby zostały poinformowane o kolizji dwóch samochodów ciężarowych. Po dojeździe na miejsce okazało się, że jeden z pojazdów to wóz strażacki należący do Ochotniczej Straży Pożarnej w Wodzinku.
Strażacy wracali z kolizji
Jak przekazuje brygadier Jędrzej Pawlak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, strażacy ochotnicy wracali do remizy po tym, jak dwa kilometry wcześniej pomagali przy kolizji. - Tuż przed zjazdem, w który strażacy chcieli skręcić, w ich wóz uderzyła ciężarówka. Na szczęście, nikomu nic się nie stało, ale oba pojazdy zostały poważnie uszkodzone - przekazuje Pawlak.
Aspirant Aneta Kotynia, oficer prasowa policji dla powiatu łódzkiego wschodniego powiedziała nam, że wstępną przyczyną zdarzenia było niezachowanie należytej ostrożności i bezpiecznej odległości przez kierującego ciężarówką, od poprzedzającego go wozu strażackiego. - Mężczyzna nie przyjął mandatu, dlatego sprawa trafi do sądu i to sąd zdecyduje o karze dla niego - przekazała policjantka.