Maseczki, rękawiczki i kontrole temperatury. Obrady w czasie pandemii

TVN24 | Łódź

Autor:
bż/gp
Źródło:
TVN24 Łódź
Sesja Rady Miasta w Łodzi
wideo 2/6
sesja_rady_miasta

Środowa sesja Rady Miasta Łodzi była inna, niż wszystkie dotąd. Samorządowcy weszli na odkażoną salę obrad, która wyjątkowo była zamknięta dla publiczności i dziennikarzy. Na obrady w większości nie stawili się radni opozycji, którzy nie zgadzali się na "narażanie zdrowia urzędników i radnych".

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE O KORONAWIRUSIE. RAPORT TVN24.PL >>>

Obrady trwały niespełna 40 minut. Ich przebieg można było śledzić wyłącznie poprzez internetową transmisję.

Spośród 40 radnych w sesji udział wzięło 26, w większości rządzącej koalicji KO-SLD. Radni z opozycyjnego klubu PiS nie byli obecni, z wyjątkiem wiceprzewodniczącego Rady Krzysztofa Stasiaka.

"Konieczność" czy "narażanie zdrowia?"

Przewodniczący Rady Miasta Łodzi Marcin Gołaszewski (Koalicja Obywatelska) podkreślił, że zgodnie z rekomendacją sanepidu nikt z biorących udział w sesji "nie może wykazywać jakichkolwiek oznak przeziębienia - gorączka, katar, kaszel bóle głowy, mięśni, duszności - i przyjmować lekarstw związanych z leczeniem górnych dróg oddechowych".

Łódzkim radnym przed sesją zmierzono temperaturę i poproszono, aby utrzymywali odległość dwóch metrów od siebie, "nie gromadzili się" oraz ograniczyli przemieszczanie się po sali obrad.

Przewodniczący rady uzasadniał, że sesja w czasie pandemii musiała zostać zwołana, bo "podejmowanie czynności prawnych i zachowanie ciągłości uchwałodawczej jest niezbędne dla funkcjonowania Łodzi". Zaznaczył, że zwołał sesję, bo są decyzje, które muszą być podjęte natychmiast.

Innego zdania jest szef klubu radnych PiS Radosław Marzec. W rozmowie z mediami powiedział on, że podczas obrad niepotrzebnie narażano zdrowie urzędników i radnych.

Dziewięć milionów na walkę ze skutkami epidemii

Rada Miasta podjęła decyzję o przeznaczeniu 9 milionów złotych na walkę ze skutkami epidemii koronawirusa oraz dokonała przesunięć w budżecie miejskim.

Ta kwota, jak podkreślał opozycyjny radny Radosław Marzec, powinna być wyższa.

- Podczas sesji dokonano istotnych zmian finansowych. Został zwiększony deficyt finansowy miasta o 136 miliony złotych, będzie wynosił 374 miliony złotych. Prezydent Zdanowska o tyle więcej zadłużyła miasto - podkreślił Marzec.

Przewodniczący Rady Miasta Łodzi Marcin Gołaszewski odpowiada, że przesunięcia finansowe były konieczne.

- Część środków trzeba było przesunąć na MPK, aby przedsiębiorstwo nie straciło płynności finansowej - zaznaczał.

Infolinia NFZ dotycząca koronawirusa
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

bż/gp

Źródło: TVN24 Łódź