Autostradowa epopeja obok Łodzi wreszcie się skończy? "Koniec prac możliwy w tym roku"

TVN24

TVN24 ŁódźKoniec prac jeszcze w tym roku?

Ma ponad 40 km długości i powstaje w bólach od blisko pięciu lat. Autostrada A1 od Strykowa do Tuszyna ma być wschodnią obwodnicą Łodzi. Przez lata jednak z budowy płynęły informacje o problemach kolejnych wykonawców. Budowa wreszcie może się zakończyć - jeden z wykonawców zapowiada, że będzie to możliwe jeszcze w tym roku.

Autostradę A1 od węzła w Strykowie do Tuszyna budują obecnie trzy firmy. Czas mają do trzeciego kwartału 2016 roku. Wiele jednak wskazuje na to, że (tym razem) rzeczywistość jest bardziej optymistyczna niż plany.

- Postawiliśmy sobie ambitny cel zakończenia prac w tym roku. Projekt jest trudny, jednak na szczęście razem z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad mamy ten sam cel - powiedział portalowi RynekInfrastruktury.pl Dariusz Blocher, prezes firmy Budimex - jednego z podmiotów odpowiedzialnych za zakończenie inwestycji.

Prezes dodał też, że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to ruch na budowanej autostradzie byłby możliwy "w ciągu pół roku".

Zachowawczy optymizm

Przez lata z budowy odcinka A1 płynęły niemal wyłącznie złe informacje, dlatego rewelacje o prawie rocznym wyprzedzeniu w stosunku do planów rozeszła się lotem błyskawicy. Odzew był tak duży, że chyba wystraszył innych pracowników firmy Strabag.

- Nie potwierdzamy tych rewelacji. Mamy czas do przyszłego roku, oczywiście robimy wszystko, żeby zakończyć pracę jak najszybciej - tłumaczy Łukasz Kubiak z biura prasowego przedsiębiorstwa.

I dodaje, że firma nie ma w interesie brania na siebie niepotrzebnych, dodatkowych zobowiązań.

- Prace faktycznie idą dobrze, ale nie chcemy, żeby kierowcy potem czuli się oszukani - tłumaczy rozmówca tvn24.pl.

GDDKiA: koniec budowy to nie wszystko

Podobnie w tej sprawie wypowiada się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jej łódzki rzecznik, Maciej Zalewski wyjaśnia, że prace są zaawansowane, ale to nie oznacza, że kierowcy mogą odliczać dni do otwarcia odcinka.

- Nawet jeżeli udałoby się zakończyć prace przed terminem, to potem należy wykonać odbiory techniczne. A to kilka miesięcy pracy - wyjaśnia Zalewski.

Koniec epopei?

Prace na odcinku odbywały się z problemami - od czerwca 2013 roku przez kilka miesięcy nie było wiadomo, kto wybuduje na odcinku obiekty inżynierskie, takie jak wiadukty czy mosty. Przestój na budowie rozpoczął się, kiedy z placu budowy zeszła firma Strabag, która nie mogła porozumieć się z głównym wykonawcą - Polimeksem Mostostalem, co do wynagrodzenia za prace.

Nowy odcinek ma stanowić wschodnią obwodnicę Łodzi
GDDKiA

Zakończenie robót planowano początkowo na drugą połowę 2013 roku, ale budowa opóźniła się o 10 miesięcy w związku z koniecznością wprowadzenia zmian do założeń projektowych. Polimex-Mostostal miał wybudować tę drogę za 1,158 mld zł.

Nawierzchnia na A1 od Strykowa do Tuszyna będzie betonowa. Jak zapewniają w GDDKiA, dzięki temu droga ma być bardziej trwała.

- Trwałość takiej nawierzchni to 30-40 lat. W tym czasie nie będzie potrzeby przeprowadzania żadnych prac remontowych - twierdzi Maciej Zalewski z GDDKiA.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: bż/kv / Źródło: TVN24 Łódź