Karambol na A1: ranni i kilkanaście rozbitych samochodów

TVN24

Aktualizacja:
Autostrada była zablokowana przez siedem godzinTVN24 Łódź
wideo 2/3

Rano na autostradzie A1, w dwóch zdarzeniach w pobliżu Łodzi, zderzyło się trzynaście samochodów osobowych i siedem ciężarówek. Odcinek pomiędzy węzłami Brzeziny i Łódź Północ był zamknięty przez siedem godzin.

Pierwsze informacje o karambolu na A1 dotarły do służb około godziny 7.

- Na jezdni w kierunku Gdańska, pomiędzy węzłami Brzeziny i Łódź Północ, doszło do wypadku. Uczestniczyło w nim 17 pojazdów - informuje Joanna Kącka z łódzkiej policji.

Dodaje, że to dziesięć samochodów osobowych i siedem ciężarówek.

Na miejscu pracują policjanci i inne służby medyczne. Dwie osoby zostały odwiezione do szpitala. Cztery inne są lekko ranne.

Niemal w tym samym momencie, na tym samym odcinku A1, trzy kilometry dalej, doszło do innego zdarzenia.

- Wpadły na siebie trzy samochody osobowe. Na szczęście tutaj nikt nie ucierpiał - podkreśla Kącka.

Na drodze jest ślisko
Policja w Łodzi

Drogowe zatory

Wszystko wskazuje na to, że do zdarzenia doszło przez trudne warunki atmosferyczne.

Rano w Łodzi i okolicach padała marznąca mżawka. Po 9 zaczęły się intensywne opady śniegu. Kierowcy narzekają, że jest bardzo ślisko. Po mieście jeździ sto pługosolarek, ale efektów ich pracy nie widać.

- Najpewniej doszło do efektu domina. Kolejne samochody na siebie wpadały - mówi Joanna Kącka.

Po wypadku policja zamknęła odcinek A1 pomiędzy węzłami Brzeziny i Łódź Północ w kierunku Gdańska. Zorganizowali objazdy przez Brzeziny do węzła Łódź Północ. Niestety, przejazd nimi również był trudny, bo tworzyły się na nich duże korki.

Po godzinie 14 ruch na A1 w kierunku Gdańska został wznowiony po jednej jezdni. Godzinę później ruch odbywał się już normalnie.

Ruch na A1 w kierunku Gdańska został wstrzymany
Google Maps

Policja na swoim profilu facebookowym udostępniła zdjęcie, na którym widać, że kierowcy stojący w korku na A1 utworzyli korytarz życia (zobacz na toteraz.pl)

- Dzięki temu mogliśmy sprawniej dotrzeć do potrzebujących - mówi Kącka.

Autor: bż / Źródło: TVN24 Łódź