"Nie wiedział, na co najechał". Jest areszt dla 57-latka

Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Usłyszał zarzuty
Wypadki na polskich drogach. "Nie myślimy i mamy w nosie innych, jesteśmy egoistami za kierownicą"
Źródło wideo: Wojciech Sidorowicz/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: KPP w Łęczycy
Sąd w Łęczycy (woj. łódzkie) aresztował 57-latka podejrzanego o śmiertelne potrącenie 72-letniego mężczyzny w miejscowości Górki Pęcławskie w gminie Piątek. Kierowca po zdarzeniu nie zatrzymał się i uciekł, kilkanaście godzin później sam przyszedł na komisariat.

Do zdarzenia doszło w sobotę 20 czerwca na drodze wojewódzkiej 702 w miejscowości Górki Pęcławskie w gminie Piątek. 72-letni mężczyzna został tam potrącony przez samochód osobowy. Jego zwłoki zostały odnalezione przy trasie, już nie żył. Policjanci poszukiwali kierowcy i apelowali do ewentualnych świadków wypadku o zgłaszanie się do komendy w Łęczycy.

Kilkanaście godzin później do komendy zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że to on potrącił 72-latka.

Nie wiedział, na co najechał

Rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej przekazał, że 57-latek usłyszał zarzuty i sąd w Łęczycy aresztował go na trzy miesiące.

- Ogłoszono mu zarzuty dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. W trakcie wyjaśnień podejrzany wskazał, że nie wiedział, na co najechał i dopiero z mediów dowiedział się, że potrącony został człowiek. Po zdarzeniu zatrzymał samochód, jednakże zobaczył tylko rower. Mężczyzna miał nie zadzwonić na numer alarmowy z uwagi na to, że był w szoku. Wyjaśnienia te nie były w pełni zgodne ze zgromadzonym materiałem dowodowym - poinformował Paweł Jasiak, rzecznik prokuratury.

57-latkowi grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Usłyszał zarzuty
Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Usłyszał zarzuty
Źródło zdjęcia: KPP w Łęczycy
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: