Dramat kilkudziesięciu psów i kilku kotów z gminy Piątek przerwały zgłoszenia, które otrzymali policjanci ze Zgierza. To klienci, którzy znaleźli internetowe ogłoszenie wystawione przez jedną z hodowli i kupili z niej szczeniaki. Radość z pojawienia się psów w ich życiu szybko zastąpiła rozpacz. Psy padły z powodu nieuleczalnej choroby.
Śledczy przyjrzeli się tej hodowli i ustalili, że to nielegalna działalność. Prokuratura zdecydowała o zatrzymaniu 52-latki.
- To, co zastali policjanci na miejscu, poruszało do głębi. W pomieszczeniach, w bardzo złych warunkach, przetrzymywanych było 47 zwierząt. 44 psy i trzy koty zostały natychmiast odebrane właścicielce i przekazane pod opiekę fundacji, gdzie trafiły na specjalistyczne badania weterynaryjne - poinformował sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz, rzecznik zgierskiej policji.
Prokuratura w Zgierzu informuje wprost: zwierzęta były chore, nie zapewniano im opieki weterynaryjnej, nie miały dostępu do wody, były niedożywione i zapchlone. Stwierdzono u nich zaropienia oczu oraz odmrożenie łap.
Według śledczych podejrzana sprzedawała zwierzęta, wprowadzając swoich klientów w błąd. Zatajała przed nimi występowanie u psów chorób wirusowych (m.in. parwowirozy), które doprowadziły do zgonu zwierząt niedługo po ich przekazaniu w ręce nowych właścicieli.
Podczas przeszukania hodowli, policjanci sprawdzili również dokumentację. Odkryli 143 książeczki zdrowia zwierząt, a w nich fikcyjne dane, potwierdzające rzekome szczepienia. Znaleźli również leki przeznaczone dla psów. Były tam też inne przedmioty, które według śledczych służyły do nieuprawnionego wykorzystywania danych osobowych weterynarzy. Z zebranych materiałów wyłania się obraz dobrze zaplanowanego oszustwa, które było zakrojone na szeroką skalę.
Według śledczych znęcała się nad zwierzętami
Jak poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak, 52-latce przedstawiono cztery zarzuty: trzy oszustwa popełnione w związku z podrobieniem dokumentów - za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności oraz znęcania się nad zwierzętami, co zagrożone jest karą do 3 lat więzienia.
Prokuratura w Zgierzu skierowała do sądu wniosek o zastosowaniu tymczasowego aresztowania, argumentując możliwość orzeczenia surowej kary oraz zacierania dowodów. Decyzją sądu podejrzana została aresztowana na trzy miesiące.
Podejrzanej grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Proszą poszkodowanych o kontakt
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta głównie ogłaszała się w popularnych witrynach internetowych. Ustalono, że działała tak co najmniej od sierpnia 2025 r. Prowadząca sprawę Prokuratura Rejonowa w Zgierzu nie wyklucza jednak, że mógł trwać dłużej i że pokrzywdzonych może być więcej, dlatego prosi ich o kontakt.