Ruszył festiwal w Wenecji. Oto pięć filmów, o których będzie głośno

TVN24


- Chcemy, żeby Wenecja była ważnym miejscem, która otwiera cały sezon, prawdziwym początkiem wyścigu do Oscara - mówił Alberto Barbera, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Tegoroczna lista filmów wygląda imponująco, dlatego wybraliśmy pięć obrazów pokazywanych w Konkursie Głównym festiwalu, a o których będzie głośno.

Koniec sierpnia to nie tylko koniec wakacji, ale początek gorącej filmowej jesieni. Międzynarodowy Festiwal Filmowy, uznawany za najstarszą imprezę filmową świata, jest także jednym z najbardziej prestiżowych. Ten rok filmowo jest wyjątkowy. Po festiwalach w Sundance, Berlinie i Cannes wenecki festiwal zaprezentuje światowe premiery filmów, które mają duże szanse na Oscara.

- Chcemy, żeby Wenecja była ważnym miejscem, która otwiera cały sezon, prawdziwym początkiem wyścigu do Oscara - mówił Alberto Barbera, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Ostatnie trzy lata udowodniły, że włoski festiwal jest trampoliną do najważniejszych światowych nagród filmowych. To tu premierowo pokazywane były "Spotlight", "Birdman" oraz "Grawitacja", laureaci trzech ostatnich Oscarów w kategorii najlepszy film.

W skład jury Konkursu Głównego, którego przewodniczącym został Sam Mendes, wchodzą: Laurie Anderson (artystka, aktorka, kompozytorka, reżyserka; znana przede wszystkim z dokumentu "Serce psa"), Gemma Arterton (brytyjska aktorka), Giancarlo De Cataldo (włoski scenarzysta), Nina Hoss (niemiecka aktorka znana z filmu "Yella" oraz serialu "Homeland"), Chiara Mastroianni (francuska aktorka), Joshua Oppenheimer (amerykański reżyser, znany z nominowanych do Oscara dokumentów), Lorenzo Vigas (wenezuelski reżyser, zdobywca Złotego Lwa w Wenecji w 2015 r.), Zhao Wei (chińska aktorka). W Konkursie Głównym ocenionych zostanie 20 filmów.

Jury konkursowe sekcji "Horyzonty"
PAP/EPA

Wybraliśmy pięć propozycji, które już teraz brane są pod uwagę w oscarowym wyścigu bądź o których powinno być głośno w najbliższych miesiącach.

"La La Land" - Damien Chazelle

Najnowszy film Damiena Chazelle wzbudził zachwyt krytyków po obu stronach Atlantyku. "La La Land" otworzy tegoroczną edycję festiwalu. 31-letni scenarzysta i reżyser zachwycił świat poruszającym dramatem muzycznym "Whiplash" z rewelacyjną rolą J.K. Simmonsa (za którą otrzymał Oscara).

W swoim trzecim filmie Chazelle po raz kolejny wykazuje się swoim kunsztem. Jest to magiczna opowieść o miłości międzyludzkiej, miłości do muzyki i tańca. Chazelle korzysta z bardzo typowej historii. Mia (Emma Stone) pomiędzy kolejnymi castingami do ról aktorskich serwuje cafe latte gwiazdom telewizji. Sebastian (Ryan Gosling) to muzyk jazzowy, który marzy o wielkiej karierze, jednak gra na imprezach dla ludzi z wyższych sfer. Połączy ich gorące uczucie, jednak staną przed wyborem, czy dać się porwać miłości, czy podążać za marzeniami.

Zwiastun "La La Land" Damiena Chazelle'a
Monolith Films

Krytycy wskazują, że film ma ogromne szanse na nominacje do Oscara we wszystkich najważniejszych kategoriach.

"Arrival" - Denis Villenueve

Denis Villenueve wraca do Wenecji po sześciu latach przerwy. Kanadyjski autor głośnych dramatów: "Pogorzelisko" oraz "Sicario" tym razem zaprezentuje "Arrival". W najnowszej realizacji Villenueve sięgnął po science fiction.

"Arrival" nakręcony został na podstawie opowiadania Teda Chianga "Story of Your Life". Amerykańskie wojsko werbuje ekspertkę od lingwistyki, która ma opracować sposób na komunikację z obcymi. Badaczka ma za zadanie ustalić, jakie jest nastawienie przybyszów do ludzi.

W głównej roli Amy Adams, której aż dwa filmy walczą o Złote Lwy.

"Nocturnal Animals" - Tom Ford

Drugi film z Amy Adams w roli głównej, to rzecz, na którą niektórzy musieli czekać siedem lat. Jeden z najbardziej charyzmatycznych projektantów mody, Tom Ford, w 2009 roku nakręcił poruszający dramat "Samotny mężczyzna" z Colinem Firthem i Julianne Moore. W tym roku wraca z zupełnie nowym dla siebie gatunkiem - thrillerem.

Ford jednak eksperymentuje w obrębie gatunku. Narracja "Nocturnal Animals" to historia w historii. W pierwszej części filmu Susan (Amy Adams), właścicielka jednej z galerii sztuki w Los Angeles, otrzymuje rękopis książki od swojego męża, którego porzuciła przed 20 laty. Opowieść zawarta w manuskrypcie, który zatytułowany jest "Nocturnal Animals", to drugi poziom narracyjny filmu. Opowiada on o rodzinie, której wakacje zmieniają się w koszmar. Susan po przeczytaniu tekstu będzie musiała zmierzyć się nie tylko z przeszłością, ale także prawdą o samej sobie.

"On the Milky Road" - Emir Kusturica

Emir Kusturica wraca z filmem fabularnym po blisko dziesięcioletniej przerwie. Według pierwszych doniesień wraca w najlepszym (dla siebie) stylu.

"On the Milky Road" to opowieść o pasjonującej, zakazanej miłości rodzącej się w obliczu wojny. Z opisu producenckiego wynika, że ma być to film przygodowy. W rolach głównych pojawi�� się Monica Bellucci, Sergej Trifunovic oraz sam reżyser.

Dwukrotny laureat Złotej Palmy w Cannes opisuje swoje najnowsze dzieło jako "nowoczesną baśń", w której odkrył "piękno i intensywność ludzkich światów" - podał magazyn "Deadline". Reżyser wyjaśnia, że film jest zbiorem wielu elementów z jego życia. Praca na "On the Milky Way" trwałą trzy lata. Pierwotnie jego premiera miała mieć miejsce podczas zeszłorocznego festiwalu w Cannes. Rosyjskie media donosiły wówczas, że organizatorzy odrzucili film ze względów politycznych. Reżyser oraz producent dementowali te informacje, podkreślając, że film był nieukończony.

Serbski mistrz kina ma realne szanse na nominacje do Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego.

"Voyage of Time" - Terrence Malick

Bardzo ciekawie zapowiada się obraz Terrence'a Malicka "Voyage of Time". Jest to opowieść o historii Ziemi: od jej narodzin po kres. Całość uzupełniona piękną muzyką autorstwa Ennio Morricone. Jest to pierwsza współpraca kompozytora z Malikiem od trzydziestu lat, kiedy Morricone otrzymał swoją pierwszą nominację do Oscara (za film "Niebiańskie dni").

Według pierwszych informacji film powstał w dwóch wersjach. Jedna 40-minutowa w formacie IMAX z narracją Brada Pitta. Druga, pełnometrażowa została zgłoszona na wenecki festiwal, a jej narratorką jest Cate Blanchett.

Malick o realizacji projektu myślał już 30 lat temu. Jeszcze z końcem lat 70. złożył projekt o nazwie "Q" do wytwórni Paramount Pictures, który miał opowiadać o początkach Ziemi. Elementy z tego projektu zostały później wykorzystane w "Drzewie życia" (2011). Pozostałe nagrania i materiały stały się bazą dla dokumentu, nad którym prace ruszyły w 2009 roku. Zdjęcia do "Voyage of Time" ostatecznie ruszyły w 2014 roku w różnych częściach globu. Za efekty specjalne w filmie odpowiada Dan Glass (odpowiedzialny za efekty specjalne w trylogii "Matrix"), a jego konsultantem był Douglas Trumbull ("Bliskie spotkania trzeciego stopnia", "Łowca androidów" czy "2001: Odyseja kosmiczna"). Dzieło Malicka bardzo często pojawia się wśród głównych faworytów do Oscara za najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny.

Tegoroczny festiwal potrwa do 10 września.

Autor: Tomasz-Marcin Wrona/kk / Źródło: tvn24.pl, Deadline, The Guardian, Variety,