Kultura i styl

Wajda 40/90. Mistrz pokazał nowy film

Kultura i styl

PAPUroczystość 90

Andrzeja Wajdy pokazał w Gdyni swój nowy film "Powidoki". To 40. obraz mistrza polskiego kina. Produkcja wejdzie do kin w styczniu przyszłego roku. Projekcja filmu była częścią obchodów 90. urodzin Wajdy.

Głównym bohaterem filmu jest Władysław Strzemiński - artysta malarz, który nie poddał się obowiązującemu nakazowi tworzenia dzieł wedle socrealistycznego schematu i za ten wybór zapłacił najwyższa dla artysty cenę: zdegradowania i publicznego zakazu uprawiania zawodu.

"Powidoki" to opowieść o tym, jak komunistyczna władza niszczyła obdarzonego charyzmą, niepokornego człowieka, a jednocześnie intymny zapis ostatniego okresu życia pioniera awangardy w Polsce. W filmie obserwujemy okres 1948-1952.

Główną rolę w filmie zagrał laureat wielu nagród aktorskich na Festiwalu Filmowym w Gdyni – Bogusław Linda. Sam obraz podzielił publiczność, jak większość ostatnich dzieł wybitnego artysty - od zachwytu po zarzut pozbawionego emocji kina: przypominającego bardziej czytankę, niż film o niepokornym artyście.

Na recenzję filmu przyjdzie jednak pora za kilka miesięcy - obraz trafi bowiem na ekrany polskich kin 13 stycznia 2017 roku.

Zwiastun filmu Andrzeja Wajdy "Powidoki"Akson Studio

W hołdzie mistrzowi

Organizatorom pokazu nowego filmu Wajdy - 40. w jego dorobku - udało się zgromadzić większość aktorów grających główne role w filmach Wajdy. Każdy z nich wygłaszał osobiste podziękowanie adresowane do mistrza.

Andrzej Seweryn - m.in. niezapomniany Maks Baum w "Ziemi obiecanej" - dziękował za to, że oferując wielkie role, uczył jednocześnie aktorów patriotyzmu.

Robert Więckiewicz - odtwórca roli Lecha Wałęsy - naśladując bezbłędnie przywódcę Solidarności gratulował talentu do obsadzania głównych ról.

Z kolei Maja Komorowska, odtwórczyni jednej z głównych ról w "Pannach z Wilka" i w "Weselu", dziękowała za to wszystko, co reżyser uczynił dla rozsławienia w świecie polskiego kina, i dla niej osobiście.

Wreszcie Bogusław Linda, którego Andrzej Wajda komplementował za rolę Strzemińskiego w "Powidokach", mówił: "Andrzeju, przepraszam Cię za to, że nie jestem Danielem Olbrychskim".

Ekipa "Powidoków" na scenie Teatru Muzycznego w GdyniPAP

Wajda w Gdyni

Temat sztuki, a zwłaszcza malarstwa jest nierozerwalnie związany z twórczością Andrzeja Wajdy. Dlatego też 41. Festiwal Filmowy w Gdyni zaprezentuje wyprodukowany przez Instytut Adama Mickiewicza i Amulet Films dokument „Wróblewski według Wajdy”.

To osobista wypowiedź reżysera na temat malarstwa jego przyjaciela Andrzeja Wróblewskiego, z czasów, w których żył i tworzył, wpływu sztuki Wróblewskiego na osobiste decyzje życiowe i artystyczne Andrzeja Wajdy. Film został zrealizowany w trakcie przygotowywania wystawy malarstwa Andrzeja Wróblewskiego inaugurującej działalność Galerii Europa-Daleki Wschód w Muzeum Manggha w Krakowie.

Podczas Festiwalu odbył się także pokaz specjalny zrekonstruowanego cyfrowo filmu "Niewinni czarodzieje" (z 1960 r.) Andrzeja Wajdy. Film ten znalazł się pośród 24 obrazów w cyklu "Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema".

Ponadto miała miejsce promocja wyjątkowego zestawu płyt pt. "Wajda", zawierającego 25 filmów reżysera, od "Pokolenia" po "Wałęsę. Człowieka z nadziei”. Box przygotowany został przez Cyfrowe Repozytorium Filmowe oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej z okazji 90. urodzin mistrza.

W Gdyni można oglądać też wystawa Wajda 40/90. "Powidoki" są bowiem 40 już filmem reżysera, a ich premiera wypadła właśnie w 90 urodziny.

Bogusław Linda jak Władysław Strzemińskifot. Jarosław Sosiński/AKSON Studio

Autor: kob/gry / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: PAP