- To tragiczna strata - powiedział agent aktora Jay Schachter w rozmowie z magazynem "Variety". - Wszyscy kochali pana Beldinga, a ci z nas, którzy mieli okazję poznać Dennisa, kochali go jeszcze bardziej. Był wspaniałą osobą i kochał, naprawdę kochał swoich fanów. Zawsze miał dla nich czas, bez względu na wszystko. Był moim klientem i drogim przyjacielem przez ponad 20 lat. Będę za nim bardzo tęsknił. Jestem załamany - dodał. Przyczyny śmierci aktora nie podano do publicznej wiadomości.
"Byle do dzwonka" (ang. Saved by the Bell) to amerykański sitcom młodzieżowy emitowany na antenie NBC w latach 1989-1993. W latach 90. można go też było oglądać w Polsce. Haskins wystąpił w większości odcinków, a wykreowana przez niego postać dyrektora stała się kultowa - podkreśla "Variety". W kolejnych latach aktor wcielił się w postać Beldinga w takich produkcjach jak "Byle do dzwonka: Nowa klasa" oraz "Szkoła urwisów - Hawajska przygoda".
Pod postami informującymi o śmierci aktora pojawiło się wiele komentarzy wielbicieli serialu. "Pan Belding był ważną postacią w dzieciństwie wielu osób", "Jest najważniejszym dyrektorem w całej branży rozrywkowej", "Taki porządny facet! Wierzę, że zagrał samego siebie! Będzie nam go brakowało" - piszą.
Jeden z najważniejszych sitcomów
Fabuła kolejnych odcinków "Byle do dzwonka" toczyła się wokół perypetii licealistów wkraczających w okres dojrzewania. ABC News podkreśla, że serial był jednym z najważniejszych amerykańskich sitcomów lat 90.
Haskins miał w dorobku również role w serialach "Mad Men", "Moda na sukces", "Jak poznałem waszą matkę", U nas w Filadelfii", "Men of Certain Age" czy "Rozpalić Cleveland".