W wieku 77 lat zmarła aktorka Bożena Dykiel. Przez ponad dwie dekady jej serialowym mężem w "Na Wspólnej" TVN był Mieczysław Hryniewicz. W piątek aktor był gościem "Faktów po Faktach" w TVN24.
- Bożenka za wcześnie, za wcześnie, kochanie... - powiedział na początku rozmowy.
Zobaczył Dykiel po raz pierwszy. "Takie słoneczko"
- Będzie ciebie bardzo brakowało, słonko. Życzę dużo siły mężowi. Życzę dużo siły dzieciom, a ty bądź tam szczęśliwa i tak wiesz, dbaj o swoich przyjaciół, znajomych, jak dbałaś zresztą za życia - wyznał Hryniewicz.
Choć widzowie zapamiętali ich jako małżeństwo Ziębów, to pierwsze spotkanie aktorów nastąpiło już w 1959 roku. Jak mówił w TVN24 Hryniewicz, jako student szkoły teatralnej obserwował przebieg egzaminu Dykiel.
- Patrzę, a tam, wśród tej śpiącej komisji (…) takie słoneczko świeciło (…) blond, piękna kobieta i druga to była też takie słoneczko, to była pani profesor [Ryszarda -red.] Hanin. Potem, jak się okazało, takie dwa słońca świeciły. Dzisiaj to drugie słoneczko też zgasło (…) żal, płacz, jakoś do wieczora dotrwałem - mówił.
Hryniewicz: wymagała profesjonalizmu
Hryniewicz podkreślał, że jego serialowa żona miała "niezwykłą energię, prawdę, bardzo silny charakter i kręgosłup".
- Miałem wrażenie, że się jej boją czasami. (...) Ona swoim autorytetem po prostu wymagała - na przykład profesjonalizmu. Wymagała od otoczenia - jak wszyscy pracujemy, to wszyscy pracujemy. Nie ma, że się ktoś obija czy komuś nie zależy - opisał.
Aktor, wspominając wspólną pracę, zaznaczył, że Dykiel "wnosiła taki prawdziwy zapach domu". Na antenie TVN24 pokazał też zdjęcie z planu "Na Wspólnej".
Druga fotografia z archiwum Hryniewicza została wykonana w Teatrze Narodowym, w trakcie słynnej inscenizacji "Balladyny" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Dykiel zagrała w niej Goplanę.
Autorka/Autor: Aleksandra Sapeta /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24