Historyjki wymyślone przez trzylatkę stały się wzruszającymi, viralowymi hitami - komentuje dziennikarz "The Guardian". Wszystko dzięki Stephenowi Spencerowi, profesorowi teorii muzyki w Hunter College w Nowym Jorku. Zachwycony opowieściami swojej córki, kompozytor przerobił je na piosenki. Proste, wdzięczne utwory przyciągnęły tysiące obserwujących, dziś niemal każdy z filmików na jego koncie ma kilka milionów wyświetleń i kilka tysięcy komentarzy.
O czym są publikowane utwory? O bardzo ważnej syrence, której zadaniem jest nauczyć małe rybki i małe rekiny pływać, choć powinna być przecież "tylko zwykłą syrenką". O mamie jednorożcu, która chciałaby się pobawić czyjąś zabawką, ale musi powiedzieć "proszę". O człowieku-jabłku, któremu wróżka daje skrzydła, aby mógł odlecieć i odnaleźć swoją zaginioną mamę, by mówić jej dwadzieścia-sześćdziesiąt razy, że ją kocha.
"Myślę, że te piosenki przemawiają do rodziców, którzy tęsknią za czasami, gdy ich dzieci miały trzy latka" - komentował Spencer w rozmowie z dziennikiem "The Guardian". Uznał, że "jest coś ulotnego w tych pierwszych latach", a "muzyka jest sposobem na uchwycenie tej ulotności".
Tata, córka i wzruszająca współpraca
Stephen Spencer nie przeczuwał, że to, co robi, poruszy tak wiele osób. - Słuchanie dziecka z uwagą, próba zrozumienia go, dobrania właściwych słów, brak osądów, brak korekty - wiele osób uznało, że to wyraz miłości - mówi teraz. - Niektórzy twierdzą, że te piosenki ich poruszają, ponieważ nigdy nie słuchano ich uważnie w dzieciństwie - dodaje.
Kiedy zaczął publikować swoje filmiki w mediach społecznościowych, na początku miał tylko 36 obserwujących i żartował, że jego fani to głównie "jego mama i jej klub książki". Teraz konto Stephena Spencera obserwuje 250 tysięcy osób, a piosenki zostały odsłuchane aż 23 miliony razy na Instagramie i pięć milionów razy na TikToku. Jak na takie liczby zareagowała dziewczynka?
- Powiedziałem jej, że słuchało ich 20 milionów ludzi, ale to dla niej nie jest znacząca liczba - mówi muzyk. W rozmowie z Huffington Post - który w swoim tekście pisze: "potrzebujemy albumu, natychmiast" - wyznał, że był "zdumiony reakcją ludzi w internecie".
"Chciałbym móc powiedzieć mamie, że ją kocham, dwadzieścia-sześćdziesiąt razy. 'Odleciała' dziewięć lat temu. Więc jeśli nadal masz mamę w swoim życiu, powiedz jej 'kocham cię' dwadzieścia-sześćdziesiąt razy" - napisał jeden z użytkowników pod piosenką o człowieku-jabłku.
Autorka/Autor: Opracowała Ewa Żebrowska / az
Źródło: The Guardian, Huffington Post
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock