Kultura i styl

Pogrzeb Philipa Seymoura Hoffmana. Zamiast kwiatów, datki na cele charytatywne

Kultura i styl


Philip Seymour Hoffman, który zmarł w niedzielę w wieku 46 lat, zostanie pochowany podczas prywatnej ceremonii z udziałem rodziny i przyjaciół - ogłosił rzecznik aktora. Pogrzeb odbędzie się w tym miesiącu w Nowym Jorku.

- To będzie prywatny pogrzeb, wyłącznie dla rodziny i bliskich przyjaciół Philipa Seymoura Hoffmana, w mieście, w którym się urodził i zmarł - oznajmiła Karen Samfilippo, rzecznik zmarłego w niedzielę aktora.

Portal TMZ opublikował zdjęcia partnerki Hoffmana, Mimi O'Donnell, która wychodzi z domu pogrzebowego w nowojorskiej Upper East Side, gdzie podobno miała ustalić termin ceremonii na piątek. Jednak w oficjalnym oświadczeniu nie ma dokładnej daty, ale ogólna informacja, że Hoffman zostanie pochowany w tym miesiącu.

"Jeśli nie przestanę, umrę"

- Zamiast kwiatów, rodzina prosi o darowizny dokonane w imieniu Phila dla dwóch organizacji charytatywnych, które były bardzo bliskie jego sercu: DreamYard Project i Christopher and Dana Reeve Foundation - poinformowała Samfilippo.

DreamYard Project prowadzi programy artystyczne dla młodzieży na Bronksie, zaś Christopher and Dana Reeve Foundation wspiera osoby dotknięte paraliżem.

Hoffman i O'Donnell byli razem 15 lat w nieformalnym związku i mają trójkę dzieci - 10-letniego syna Coopera i córki Tallulah (7 lat) i Willę (5 lat). Według niepotwierdzonych doniesień, krótko przed śmiercią aktora para rozstała się. Podobno powodem był jego powrót do uzależnienia od narkotyków (po 20 latach, gdy był "czysty").

Jak donosi TMZ, sześć tygodni wcześniej wrócił na odwyk. - Jeśli nie przestanę, umrę - miał powiedzieć znajomemu, gdy na festiwalu w Sundance zapytał go o jego problem z heroiną.

Przedawkował?

46-letni zdobywca Oscara za najlepszą rolę męską w filmie "Capote" (2005) został znaleziony w niedzielę martwy w swoim apartamencie w nowojorskiej dzielnicy Greenwich Village.

Dzięki Oscarowi za główną rolę w "Capote" został gwiazdą mediówEsquire, New York Times

Policja poinformowała, że leżał na podłodze w łazience ze strzykawką w przedramieniu. W apartamencie znaleziono ok. 50 niewielkich torebek zawierających heroinę, strzykawki, podpaloną łyżeczkę i wiele leków na receptę.

Według policji przyczyną śmierci Hoffmana było najprawdopodobniej przedawkowanie narkotyku. W środę mają zostać opublikowane wstępne wyniki sekcji zwłok.

Autor: am//kdj / Źródło: "Los Angeles Times", tvn24.pl

Raporty:
Pozostałe wiadomości