Kultura i styl

Były perkusista Motorhead nie żyje. Phil Taylor miał 61 lat

Kultura i styl


Znany jako "Philthy Animal" były perkusista Motorhead zmarł w środę po długiej chorobie. - Mój serdeczny przyjaciel i brat odszedł zeszłej nocy. Był od pewnego czasu chory, jednak to w żaden sposób niczego nie ułatwia, gdy nadchodzi koniec - napisał na swojej facebookowej stronie "Fast" Eddie Clark, gitarzysta zespołu.

Phil "Philthy Animal" Taylor był członkiem legendarnej grupy rockowej dwukrotnie, najpierw od 1975 do 1984 roku, a następnie w latach 1987-1992. Brał udział w nagraniu najsłynniejszych płyt grupy w tym: "Overkill", "Bomber" czy "Ace of Spades".

Sukces z Motorhead

W 1975 roku zastąpił pierwszego perkusistę Motorhead Lucasa Foxa w trakcie nagrywania ich debiutanckiego albumu "On Parole". Odszedł dziewięć lat później zaraz po tym, jak zespół nagrał nową wersję "Ace of Spades" na potrzeby sitcomu BBC "The Young Ones".

Jak podaje "The Guardian", Taylor wrócił do Motorhead w 1987, jednak po pięciu latach został wyrzucony, gdyż podczas nagrywania płyty "March or Die" nie nauczył się sekcji perkusyjnej do piosenki "I Ain’t No Nice Guy".

Na scenie po raz ostatni spotkał się z przyjaciółmi z Motorhead na National Indoor Arena w Birmingham 6 listopada 2014 roku. Udział w tym koncercie był jedynie symboliczny, pojawił się w trakcie piosenki "Ace of Spades", jednak nie grał na perkusji.

Z Motorhead nagrali wspólnie dziesięć płyt studyjnych oraz album koncertowy "No Sleep 'til Hammersmith".

Na facebookowej stronie Motorhead członkowie zespołu oddali cześć Taylorowi, wspominając jego charakterystyczną grę na perkusji, a także rozpoznawalną fryzurę.

Lil\\\\\\\\\\\\\\\' Philthy...he who once shouted \\\\\\\\\\\\\\\'stop wincing about\\\\\\\\\\\\\\\' on an album...he who fueled many a young boy\\\\\\\\\\\\\\\'s punk/metal...

Posted by Official Motörhead on 12 listopada 2015

Legenda thrashu

Taylor był twórcą tzw. double bass'u, czyli thrashowego sposobu grania na dwóch bębnach jednocześnie. To właśnie charakterystyczna gra na perkusji była jednym z elementów oryginalności Motorhead.

Michael Hann na łamach "The Guardian" napisał, że Ian "Lemmy" Kilmister - frontman Motorhead - zawsze mówił, że chce po prostu grać rock’n’rolla, jednak to Taylor był tym, który skierował brzmienie zespołu w stronę thrashu.

Hann w swoim hołdzie dla perkusisty wspomniał anegdotę z początków grupy, kiedy "Lemmy" przyprowadził Taylora do studia. Ówczesny gitarzysta zespołu, Larry Wallis, słysząc grającego Phila, miał powiedzieć: "Co za mała, okropna menda. Jest perfekcyjny!"

Autor: tmw/ja / Źródło: The Guardian, BBC, Sky News

Pozostałe wiadomości