Nie żyje Nadia Fares. Kilka dni wcześniej nieprzytomna aktorka została wyciągnięta z paryskiego basenu

Nadia Fares
Nadia Fares
Źródło zdj. gł.: Zabulon Laurent/ABACA/PAP
Nie żyje Nadia Fares, francuska aktorka znana m.in. z roli w filmie "Purpurowe rzeki". Zmarła kilka dni po tym, jak wyciągnięto ją nieprzytomną z basenu. Do zdarzenia doszło w Paryżu. "To ból, z którego nigdy się nie otrząsnę" - napisała jej córka.

57-letnia Nadia Fares zmarła w ubiegły piątek w szpitalu - przekazali bliscy aktorki w rozmowie z francuską agencją AFP. Aktorka trafiła tam w przedostatnią sobotę.

Córka artystki, Cylia Chasman, pożegnała matkę wpisem w mediach społecznościowych. "Mamo, to ból, z którego nigdy się nie otrząsnę" - napisała na Instagramie. "Wiem, że walczyłaś z całych sił o swoje dzieci. Dziękuję. Dziękuję za tę walkę. Siedziałam przy twoim łóżku i błagałam, żebyś została, ale wszechświat i tak cię zabrał".

Wzruszające pożegnanie zakończyła słowami: "Byłaś nie tylko wspaniałą mamą, ale i moją najlepszą przyjaciółką. Kocham cię (...). Proszę, opiekuj się mną... Bądź moim aniołem na zawsze, potrzebuję cię".

Incydent na basenie i śmierć aktorki

Tydzień wcześniej - w sobotę - nieprzytomna aktorka została wyciągnięta z basenu w Paryżu. Według francuskich mediów, które powoływały się na informacje prokuratury, podczas pływania Fares straciła przytomność i opadła na dno basenu, gdzie przebywała "trzy do czterech minut". Pierwszej pomocy udzieliła jej osoba, która wyciągnęła ją z wody, później akcję przejęły służby ratunkowe. Aktorkę przewieziono do szpitala, gdzie wprowadzono ją w stan śpiączki farmakologicznej.

"Le Parisien", powołując się na bliskich 57-latki, napisał, że przyczyną utraty przytomności był "incydent kardiologiczny". Dziennik przypomniał wywiad dla "Gali" z początku tego roku, w którym Fares mówiła o "operacji mózgu z powodu dość dużego tętniaka", którą przeszła w 2007 roku. Nazwała ją "bombą z opóźnionym zapłonem". W tym samym wywiadzie przekazała, że w ciągu czterech lat przeszła trzy operacje serca.

Nadia Fares
Nadia Fares
Źródło zdjęcia: Zabulon Laurent/ABACA/PAP

Kariera Nadii Fares

Nadia Fares rozpoczęła swoją karierę filmową w latach 90. Współpracowała z uznanymi francuskimi reżyserami, jak Alexandre Arcady, Claude Lelouch i Bernie Bonvoisin. W "Purpurowych rzekach" pojawiła się u boku Jeana Reno i Vincenta Cassela. Wystąpiła też w filmach "Ostatni skok" (2002), "Zabić każdy może" (2004) czy "Zabójca" (2007).

We wrześniu tego roku planowała rozpocząć zdjęcia do filmu fabularnego, który miała reżyserować - podaje "Le Monde". Ja pisze "Le Figaro" miała "przenikliwe spojrzenie, które odzwierciedlało zarówno kruchość, jak i niezwykłą determinację bohaterek, które grała". Według gazety lubiła mawiać, że "grała, by zrozumieć". Pisarz Gregoire Lacroix, który poznał ją na planie, opisał ją jako "kobietę o wspaniałym poczuciu humoru i niezwykłej radości życia".

Zmarłą wspomina polska aktorka i modelka Katarzyna Sowińska. "Moja Piękna Nadio, to był prawdziwy zaszczyt być Twoją przyjaciółką" - napisała na Instagramie, wspominając pierwsze spotkanie sprzed 16 lat w Los Angeles. "Zahipnotyzowałaś mnie swoją dobrocią i urodą. Będę wspominać każde z naszych spotkań jako coś absolutnie wyjątkowego" - napisała. "Byłaś i zawsze będziesz dla mnie wielką inspiracją: kobietą niezwykle silną i mądrą. Twój talent, miłość do życia i kina pozostaną z nami na zawsze" - dodała we wpisie.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Redagował AM

Źródło: Le Parisien, People, Le Monde, Le Figaro
Czytaj także: