Książka o Kapuścińskim nie trafi na przemiał

TVN24

Aktualizacja:
TVN24Sąd nie zakazuje sprzedaży książki o Kapuścińskim

- Nie będzie zakazu publikacji biografii Ryszarda Kapuścińskiego - potwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie. Oddalono w ten sposób zażalenie wdowy po pisarzu na decyzję sądu I instancji, który nie uzwględnił jej wniosku o ustanowienie zakazu.

W początkach marca do księgarń trafiła książka biograficzna Artura Domosławskiego pt. "Kapuściński non-fiction". Publikacja, którą wcześniej odrzuciło wydawnictwo Znak, kwestionuje m.in. wierność szczegółów opisywanych w słynnych reportażach Kapuścińskiego; przypomina jego związki z władzami PRL; zawiera szczegóły o życiu intymnym pisarza. Niektóre tezy są oparte na wypowiedziach osób zachowujących anonimowość. Książka wywołała szeroką dyskusję nt. warsztatu reportera i pisarza oraz czasów, w których przyszło działać Kapuścińskiemu.

"Naruszyli dobra osobiste"

Wdowa po zmarłym w 2007 r. pisarzu Alicja złożyła w warszawskim sądzie pozew, w którym zarzuca autorowi i wydawcy naruszenie jej dóbr osobistych i domaga się wpłaty 50 tys. zł na Fundację im. Ryszarda Kapuścińskiego. Według pozwu naruszonymi dobrami są: prawo do dobrej pamięci po zmarłym mężu, prawo do życia prywatnego oraz prawa autorskie po mężu. Domaga się od pozwanych zaniechania naruszania tych dóbr i zaniechanie publikacji - w części lub w całości. Do pozwu dołączono wniosek o tzw. zabezpieczenie powództwa, czyli zakaz rozpowszechniania książki do wydania prawomocnego wyroku w sprawie samego pozwu.

W styczniu br. Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił tego wniosku, ponowionego na początku lutego. Pod koniec lutego oddalono go ponownie. "Powódka nie uprawdopodobniła wystarczająco swego roszczenia" - uzasadniał wtedy rzecznik SO sędzia Wojciech Małek. Sąd wziął pod uwagę, że powódka wiedziała, iż autor pisze książkę i zgodziła się na korzystanie przezeń z archiwum pisarza. Sąd zważył też, że sprawa dotyczy osoby publicznej, wobec której kryteria ochrony prawnej są odmienne niż wobec zwykłego człowieka. Sąd podkreślił ponadto, że od śmierci męża powódki minęły trzy lata, podczas których opisywano już niektóre okoliczności jego biografii.

"Są fragmenty, które mogą sprawić jej przykrość"

Prawomocne już oddalenie wniosku o zabezpieczenie powództwa nie przesądza wyniku samego procesu, który będzie się toczył przed Sądem Okręgowym. Na razie nie wyznaczono terminu pierwszej rozprawy.

- Rozumiem, że w książce są fragmenty, które mogą pani Alicji Kapuścińskiej sprawić przykrość, nie było to jednak moim zamiarem. Wydaje mi się, że nie da się napisać prawdziwej biografii jakiegokolwiek człowieka i zarazem nie sprawić nikomu przykrości i zadowolić wszystkich - mówił wcześniej Domosławski. Nazywał działania powódki próbą "cenzury prewencyjnej".

"Cenzura prewencyjna"

Najgłośniejszym przypadkiem zabezpieczenia powództwa był sądowy zakaz emisji w latach 90. filmu "Witajcie w życiu" Henryka Dederki o korporacji Amway. Spotkało się to z krytyką w mediach; pojawiły się głosy o powrocie cenzury. Inne tego typu decyzje dotyczyły m.in. książki o Edycie Górniak, wypowiedzi o związkach Zygmunta Solorza ze służbami specjalnymi PRL, klipów różnych partii w kampaniach wyborczych.

Kapuściński zmarł 23 stycznia 2007 r. w Warszawie w wieku 74 lat. Pisano o nim jako o mistrzu reportażu literackiego i najwybitniejszym pisarzu wśród reporterów. Był podróżnikiem, reporterem, pisarzem, w latach 1958-1972 dziennikarzem i korespondentem Polskiej Agencji Prasowej. Mówiono o nim, jako o kandydacie do literackiej Nagrody Nobla. Dzięki wyprawom do Etiopii i Iranu powstały książki, które przyniosły Kapuścińskiemu międzynarodową sławę - "Cesarz" (1978) i "Szachinszach" (1982).

Źródło: PAP, tvn24.pl