"Zbyt podobny, by był imitacją". Niecodzienne odkrycie pod warstwą starego lakieru

Kultura i styl


Brytyjscy konserwatorzy sztuki, którzy pracowali nad renowacją obrazu uważanego za późniejszą reprodukcję "Madonny z granatem" Sandro Botticellego, dokonali niecodziennego odkrycia. Malowidło okazało się nie kopią, a dziełem powstałym w pracowni renesansowego mistrza. - Stylistycznie był zbyt podobny, żeby był imitacją - wyjaśniała konserwator Rachel Turnbull.

Odkrycia dokonali konserwatorzy instytutu English Heritage, który opiekuje się najważniejszymi obiektami i dziełami sztuki składającymi się na brytyjskie dziedzictwo kulturowe.

Obraz przed renowacją był pokryty grubą warstwą zżółkniętego, zestarzałego lakieru naniesionego dużym pędzlem. Przykrywał pracę wykonaną delikatnymi ruchami małego pędzla. To właśnie ta warstwa lakieru powodowała, że malowidło oceniano jako niskiej jakości imitację dzieła Sandro Botticellego "Madonna della Melagrana" (Madonna z owocem granatu").

"Był zbyt podobny, żeby był imitacją"

- Stylistycznie był zbyt podobny, żeby był imitacją. Pochodził z właściwego okresu, był technicznie poprawny i namalowany został na desce z drewna topoli, materiale popularnym w tym czasie - wyjaśniała w rozmowie z BBC Radio Rachel Turnbull, starsza konserwator English Heritage.

- Po zdjęciu pożółkłego lakieru badanie rentgenowskie i w podczerwieni wykazały pod właściwą warstwą szkice, w tym zmiany w ostatecznej kompozycji, co nie jest częste w prostych kopiach - wskazała. Wyjaśniła, że w czasie kilku lat renowacji dokonano wielu badań, w ramach których natrafiono na wiele wskazówek dających przekonanie, że restaurowany obraz wyszedł spod ręki Botticellego.

"Cudowne przeżycie"

Dodała, że przyglądanie się temu, jak przez lata renowacji właściwe barwy nabierały właściwego wyglądu "było cudownym przeżyciem". Jednak zespół konserwatorski nie ma stuprocentowej pewności, że kopię stworzył sam Botticelli czy jego ktoś z jego pomocników. Konserwatorzy są przekonani, że niektóre części obrazu namalował sam artysta, ale nie są w stanie tego udowodnić.

Jak wskazuje Reuters, malowidło jest wersją najbardziej zbliżoną do oryginalnego dzieła, które znajduje się w kolekcji galerii Uffizi we włoskiej Florencji.

Agencja przypomina także, że Sandro Botticelli - a nierzadko też jego uczniowie - robił kopie swoich najsłynniejszych obrazów, jak "Wiosny" czy "Narodzin Wenus". Powstawały one na zamówienie dla tych, którzy zachwycili się tymi konkretnymi obrazami i chcieli je mieć dla siebie.

Autor: tmw//now / Źródło: Reuters, BBC News