Kultura i styl

"Czarnoskóremu łatwiej zostać prezydentem USA niż dyrektorem studia". Płomienna mowa Spike’a Lee

Kultura i styl

Spike Lee jest jednym z najważniejszych afroamerykańskich reżyserów i scenarzystów w historii amerykańskiego kina

- Możemy mówić, wiecie, „yabba, yabba, yabba”, ale potrzebujemy poważnej dyskusji o różnorodności i nadać jej trochę stylu! – zaapelował Spike Lee w płomiennym wystąpieniu, które wygłosił po odebraniu honorowego Oscara. Podczas sobotniej ceremonii uhonorowano również aktorki Debbie Reynolds i Genę Rowlands.

Spike Lee, który przyjął honorowego Oscara z rąk Denzela Washingtona, Samuela L Jacksona i Wesleya Snipesa, wykorzystał tradycyjny moment podziękowań, by zwrócić uwagę na nierówności rasowe w amerykańskim przemyśle filmowym.

Apel o równość

- Ten przemysł jest tak bardzo w tyle za sportem, to niedorzeczne – podkreślił Lee – Osobie czarnoskórej łatwiej zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych niż dyrektorem studia. Naprawdę – dodał.

Wykorzystując fakt, że na sali obecni byli najbardziej wpływowi przedstawiciele amerykańskiej kinematografii oraz najwybitniejsi amerykańscy aktorzy i aktorki, Lee mocnych słowach kontynuował. - Taka jest rzeczywistość. Prawdopodobniej wszyscy tu zebrani głosowali na Obamę. Jednak gdy idę do biura, nie widzę ani jednej czarnoskórej osoby. Jedynym czarnoskórym bratem jest ochroniarz, który sprawdza moje nazwisko przy wejściu do studia - mówił artysta.

- Możemy mówić, wiecie, "yabba, yabba, yabba" [gadać długo i bez sensu - przyp.red.], ale potrzebujemy poważnej dyskusji o różnorodności i nadać jej trochę stylu! - zaapelował.

Odniósł się również do programu Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej "A2020", który zapowiada zmiany w kontekście równości rasowej i płciowej w amerykańskim przemyśle filmowym do 2020 r. O programie tym wspomniała prezydent Akademii Filmowej Cheryl Boone Isaacs (która jest pierwszą afroamerykańską szefową tej organizacji).

- Pani prezydent, oby tak dalej – powiedział Lee, zwracając się do Isaacs – Wiem, że to trudne. Mamy przed sobą jeszcze długą drogę - stwierdził.

Na koniec swojego 18-minutowego przemówienia zwrócił się do Francuzów. - Pokój i miłość dla ludzi we Francji! - zawołał.

58-letni reżyser był dwukrotnie nominowany do Oscara: za najlepszy scenariusz oryginalny - za film "Rób, co należy" w 1989 r. oraz za najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny - za film "Cztery małe dziewczynki" w 1997 r. Jest jednym z najbardziej wpływowych czarnoskórych reżyserów w Stanach Zjednoczonych.

Oscary dla Geny Rowlands i Debbie Reynolds

Honorowe Oscary otrzymały także aktorki Gena Rowlands i Debbie Reynolds.

Gena Rowlands w długoletniej karierze była dwukrotnie nominowana do Oscara: za główną rolę w filmie "Kobieta pod presją" oraz za pierwszoplanową rolę w thrillerze "Gloria". Oba filmy wyreżyserował jej mąż John Cassavetes. Oscara przyjęła z rąk swojego syna Nicka Cassavetesa.

Drugą laureatką tegorocznego honorowego Oscara była Debbie Reynolds, która na swoim koncie ma jedną nominację w kategorii najlepszej aktorki pierwszoplanowej za film "Niezatapialna Molly Brown" z 1964 r.

Reynolds została uhonorowana również nagrodą Jean Hersholt Humanitarian Award, która przyznawana jest za wybitne, osobiste zaangażowanie się w działalność charytatywną. Reynolds została doceniona za jej wieloletnie zaangażowanie się w działalność różnych organizacji charytatywnych. W szczególności za działania na rzecz osób umysłowo chorych.

W imieniu Reynolds statuetkę odebrała jej wnuczka Billie Lourd.

Reakcja na krytykę

Jak podkreślają amerykańskie media, wybór tegorocznych laureatów nie był przypadkowy. Michael Cieply i Brooks Barnes z "New York Timesa" zwracają uwagę, że po fali krytyki pod adresem Akademii za brak wśród tegorocznych nominowanych afroamerykańskich aktorów i reżyserów, członkowie Akademii musieli skoncentrować się na zagadnieniu różnorodności. Dlatego tegorocznymi laureatami zostali Afroamerykanin oraz dwie kobiety w sile wieku.

Dziennikarze "New York Timesa" wskazują, że pierwszym białym mężczyzną, który pojawił się na scenie w trakcie ceremonii był Nick Cassavetes, który wyszedł po 144 minutach wręczyć statuetkę swojej matce, Genie Rowlands.

Od 2009 roku Nagrody Gubernatora oddzielono od głównej ceremonii rozdania Oscarów, ze względu na to, że główna rozdanie nagród jest przepełnione ilością kategorii. Postanowiono, że dla uszanowania dorobku osób uhonorowanych Nagrodami Gubernatora, zorganizować osobną galę. Chociaż w 2009 roku taki podział był eksperymentem, to okazał się natychmiastowym sukcesem.

Autor: tmw//rzw / Źródło: BBC, New York Times, USAToday, Los Angeles Times

Pozostałe wiadomości