Eddie Money nie żyje

Kultura i styl


Amerykański wokalista rockowy Eddie Money zmarł w piątek w Los Angeles w wieku 70 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina. Twórca hitów "Two Tickets to Paradise" i "Baby Hold On" zmagał się z rakiem przełyku.

"Rodzina Money ze smutkiem informuje, że Eddie odszedł dziś rano. Z ciężkim sercem żegnamy naszego kochanego męża i ojca. Nie potrafimy sobie wyobrazić świata bez niego. Jesteśmy wdzięczni za to, że będzie żył wiecznie dzięki swojej muzyce" - poinformowano w oświadczeniu.

W sierpniu w trakcie jednego z odcinków swojego reality show "Real Money" emitowanego w telewizji AXS wokalista ogłosił, że ma raka przełyku w czwartym stadium.

- Myślałem, że idę na badanie, tymczasem lekarz powiedział mi, że mam raka - mówił. - Uderzyło mnie to naprawdę, bardzo mocno - przyznał.

Kariera

Eddie Money urodził się 21 marca 1949 roku w Nowym Jorku. Pod koniec lat 60. XX wieku przeprowadził się do Berkeley w Kalifornii, gdzie swoją karierę muzyczną zaczął od występów w lokalnych klubach.

W 1976 roku podpisał kontrakt płytowy z Columbia Records, a rok później ukazał się jego debiutancki album z takimi przebojami jak "Two Tickets to Paradise" i "Baby Hold On".

W trakcie swojej kariery sprzedał ponad 28 milionów płyt. Jego dyskografię zamyka wydany w 2019 roku album "Brand New Day".

Z żoną Laurie miał pięcioro dzieci - córkę Jessicę i czterech synów Zachary'ego, Josepha, Desmonda i Juliana.

Autor: js//plw / Źródło: Reuters, Variety