|

Co czytać w 2026 roku, żeby lepiej rozumieć świat, innych i siebie

Tomasz Mann
Tomasz Mann
Źródło: Fred Stein Archive/Archive Photos/Getty Images
W dobie AI ​​czytanie książek staje się dla wielu czynnością "przestarzałą". A przecież to nie tylko "przyjemność, redukcja stresu, nauka i rozwój osobisty". Paulina Wilk, pisarka i dziennikarka od lat z pasją zachęcająca do czytania, widzi w nim wręcz czynność, która "ocala człowieczeństwo". Po jakie książki sięgać w 2026 roku, by lepiej rozumieć świat, innych ludzi, samych siebie? O lekturowe rekomendacje na nowy rok pytamy ekspertów z różnych dziedzin. A wśród polecanych autorów jedno nazwisko szczególnie często powraca. Artykuł dostępny w subskrypcji

- Kiedyś zapytałem grupę studentów ostatniego dnia na ich prestiżowym uniwersytecie, jaka książka zmieniła ich życie w ciągu ostatnich czterech lat. Zapadła długa, niezręczna cisza. W końcu jeden ze studentów powiedział: "Musisz zrozumieć, my tak nie czytamy. Przerabiamy tylko tyle książek, ile potrzeba, żeby zaliczyć zajęcia" - opowiadał David Brooks, amerykański pisarz i komentator współpracujący między innymi z "The Atlantic".

Tę relację przywołała Naomi S. Baron, emerytowana profesor lingwistyki z Uniwersytetu Amerykańskiego w Waszyngtonie, w swoim tekście o tym, że w dobie AI ​​czytanie książek staje się dla wielu ludzi czynnością "przestarzałą". A przecież - podkreśla w artykule dla "The Conversation" - to nie tylko "przyjemność, redukcja stresu, nauka i rozwój osobisty". - Można znaleźć korelację między czytaniem a rozwojem mózgu u dzieci, szczęściem, długowiecznością i spowolnieniem spadku funkcji poznawczych - przekonuje ekspertka. I dodaje: - Ta ostatnia kwestia jest szczególnie istotna, ponieważ ludzie coraz częściej pozwalają sztucznej inteligencji wykonywać za nich zadania poznawcze w procesie znanym jako cognitive offloading (delegowanie zadań np. do AI w celu uniknięcia konieczności samodzielnego myślenia - red.). Już teraz są dowody na to, że "im bardziej użytkownicy polegają na sztucznej inteligencji w wykonywaniu zadań za nich, tym rzadziej postrzegają siebie jako osoby korzystające z własnych zdolności myślenia" - podkreśla.

Czytanie to czynność, która "korzystaniu z własnych zdolności myślenia" zawsze sprzyjała i będzie sprzyjać. O czym będziemy rozmyślać w 2026 roku? I co w związku z tym czytać? Pracując nad tym tekstem, pytałam pisarzy, naukowców, dziennikarzy o to, po jakie książki ich zdaniem warto w najbliższym czasie sięgnąć. By lepiej zrozumieć czasy, w których żyjemy. Procesy, których jesteśmy świadkami, innych ludzi, ale też samych siebie. Pytałam nie tylko o nowości, ale też o książki, które nie tracą aktualności lub w nowym kontekście na nowo ją zyskują, poszerzają horyzonty, otwierają oczy, skłaniają do stawiania pytań i nie pozwalają na zbyt łatwe odpowiedzi.

Z Pauliną Wilk, pisarką i publicystką - współtwórczynią Fundacji "Kultura nie boli", centrum literackiego Big Book Cafe oraz międzynarodowego festiwalu czytelniczego Big Book Festival - rozmawiałam nie tylko o konkretnych tytułach, ale i o czytelniczych trendach, które mogą definiować 2026 rok. Aleksandrę Przegalińską, Michała Przedlackiego, Katarzynę Tubylewicz, Ludwikę Włodek i Tomasza Terlikowskiego zapytałam już konkretnie o to, po jakie książki warto sięgnąć, co polecają, co sami położą w najbliższym czasie na nocnym stoliku.

Jakie książki czytać w roku 2026, żeby lepiej rozumieć to, w jakim świecie żyjemy? I siebie w tym świecie?  

Czytaj także: