Ariana Grande skomentowała decyzję o wycofaniu się z życia publicznego
W poniedziałek w czasie koncertu Ariana Grande zwróciła się do fanów obecnych w hali United Center w Chicago. - Czy mogę chwilę z wami porozmawiać? - zapytała, po czym kontynuowała: - Przede wszystkim chcę powiedzieć, że bardzo was kocham i cieszę się, że mogę tu być z wami. Nie ma miejsca, w którym bardziej pragnęłabym być - dodała. Jak zapewniła, chciała sama zabrać głos, ponieważ "czasami, gdy pojawia się informacja, która nie pochodzi bezpośrednio ode mnie, może zostać nieco wyolbrzymiona".
W ten sposób nawiązała do wiadomości, która wczoraj obiegła światowe media, po tym jak rzeczniczka gwiazdy przekazała magazynowi "People" jej decyzję o wycofaniu się z życia publicznego.
Ariana Grande sięgnęła po notatki
33-letnia piosenkarka w kilkuminutowej przemowie do fanów powiedziała, że jej decyzja nie była nagła. - To coś, co postanowiłam zaplanować po cichu już dawno temu - podkreśliła.
Zapewniła też, że negatywne komentarze nie mają na nią wpływu. - Trzeba wyznaczyć granice. Ludzie czasami potrzebują odpoczynku - stwierdziła. Czytając z notatek, które, jak powiedziała, sporządziła, "żeby się nie denerwować i niczego nie zapomnieć", Grande przekazała, że decyzja o przerwie w karierze "została podjęta w sposób przemyślany i z pełną świadomością".
O wypowiedzi piosenkarki i jej postanowieniu piszą najważniejsze światowe media, od agencji Reuters przez amerykański dziennik "Washington Post", CNN i BBC, po australijskiego publicznego nadawcę ABC. Przypominają, że zgodnie z zapowiedzią rzeczniczki amerykańskiej gwiazdy po zagraniu we wrześniu ostatniego koncertu w ramach trasy "Eternal Sunshine" wycofa się ona z życia publicznego. Jako powód rzeczniczka wskazała na fakt, że występy 33-letniej artystki "doprowadziły do niekończącej się, ciągłej publicznej kontroli".
Spekulacje i dyskusja "czy wolno spekulować"
BBC zwraca uwagę na pojawiające się od kilku lat spekulacje na temat wyglądu i stanu zdrowia Grande. Brytyjski publiczny nadawca cytuje komentarze fanów: "Zrobiła się tak chuda, że ludzie są tym naprawdę zaniepokojeni", "Nie chodzi o to, żeby odzyskać dawną Arianę. Chodzi o to, żeby była zdrowa". Wielu podkreśla jednak, że nikt nie ma prawa komentować czyjegoś wyglądu.
Portal amerykańskiej stacji CNN cytuje z kolei niedawny wpis Charli Howard, modelki i autorki książki o uprzedmiotowieniu kobiecego ciała. Howard działa na rzecz świadomości i leczenia zaburzeń odżywiania. "Widzę osobę, która pilnie potrzebuje hospitalizacji i opieki" - napisała w ubiegłym tygodniu, komentując na Instagramie nowy teledysk Ariany Grande do utworu "Petal".
CNN w tym samym artykule zauważa, że zdrowie artystki to jej prywatna sprawa i nikt poza jej kręgiem nie wie, dlaczego w ostatnich latach znacznie wyszczuplała. Zwraca też uwagę, że jej wizerunek można zobaczyć "wszędzie". "Przestrzeń między tymi dwoma założeniami pełna jest spekulacji i sporów o to, czy spekulowanie jest słuszne, czy też nie" - czytamy. Pogłoski dotyczące rzekomych problemów zdrowotnych towarzyszą Grande od początku jej kariery piosenkarskiej - dodaje CNN.
Gwiazda odniosła się do komentarzy dotyczących jej wyglądu na przykład w 2019 roku, mówiąc, że "schudła, ponieważ przestała jeść śmieciowe jedzenie". Cztery lata później zrobiła to ponownie, stwierdzając, że powinniśmy być "delikatniejsi" komentując czyjś wygląd, "bez względu na wszystko".
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/ chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.