Alec Baldwin może zostać oskarżony. Raport FBI zaprzecza jego słowom na temat tragedii na planie filmowym

Autor:
kgo//mro
Źródło:
ABC News, ABC
Tragedia na planie filmu "Rust"
Tragedia na planie filmu "Rust"
wideo 2/4
baldwin OK

Broń trzymana przez Aleca Baldwina na planie filmu "Rust" nie wystrzeliłaby, gdyby aktor nie pociągnął za spust - wynika z ustaleń FBI, które opublikowało ABC News. Od kuli zginęła operatorka Halyna Hutchins, ranny został reżyser Joel Souza. Aktor wielokrotnie przekonywał, że broń wystrzeliła samoistnie, a on nie dotknął spustu.

Przy częściowo naciągniętym kurku, rewolwer Colt kalibru .45 F.lli Pietta "nie mógłby wystrzelić bez pociągnięcia za spust" - ustalili badający sprawę agenci federalni. Do kopii sporządzonego przez nich raportu dotarli dziennikarze ABC News.

Jak podaje portal, raport uderza również w producentów filmu "Rust". Wynika z niego, że wiedzieli oni o niedochowaniu procedur dotyczących właściwego używania broni na planie. Federalni zarzucają im również lekceważenie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpieczeństwa.

Alec Baldwin może usłyszeć zarzuty

"Raport FBI jest niewłaściwie skonstruowany" - stwierdził w oświadczeniu adwokat Baldwina, Luke Nikas. "Pistolet wystrzelił podczas testów tylko raz - bez konieczności pociągania za spust - kiedy kurek został odciągnięty i pistolet pękł w dwóch różnych miejscach. FBI nie było w stanie wystrzelić z broni w żadnym wcześniejszym teście, nawet po pociągnięciu za spust, ponieważ była ona w tak złym stanie" - podkreślił prawnik.

Raport trafił już do śledczych z biura szeryfa Santa Fe, którzy zajmują się sprawą. Dokumenty przesłano też do biura koronera w stanie Nowy Meksyk, który wcześniej sklasyfikował tragedię na planie filmowym jako wypadek. Śledczy oczekują również na rejestr rozmów telefonicznych Baldwina. Po uzyskaniu tych danych akta zostaną przekazane prokuraturze w Santa Fe, która będzie mogła podjąć decyzję o wszczęciu procesu przeciwko aktorowi.

Raport sprzeczny ze słowami Baldwina

Do tragedii doszło 21 października 2021 roku w Nowym Meksyku, gdzie kręcone były zdjęcia do filmu "Rust". W trakcie przygotowań do jednej ze scen wystrzeliła broń trzymana przez Aleca Baldwina. Aktor zeznał później, że nie pociągnął za spust. Myślał też, podobnie jak reszta ekipy, iż pistolet jest tylko rekwizytem. Okazało się jednak, że broń była nabita prawdziwą amunicją.

Wystrzelona z pistoletu kula trafiła dwie osoby. Operatorka Halyna Hutchins mimo udzielonej jej natychmiastowo pomocy zmarła kilka godzin później w szpitalu. Reżyser Joel Souza został ranny w ramię, obrażenia nie zagrażały jego życiu.

Miejsce tragedii na planie filmu "Rust"Getty Images

Baldwin od początku zapewniał, że nie miał pojęcia o tym, iż broń była naładowana. - Ktoś załadował ostrą amunicję do rewolweru, pocisk, którego w ogóle nie powinno tam być. Ktoś jest odpowiedzialny za to, co się stało, i nie wiem, kto to jest, ale wiem, że to nie ja - zaznaczał 64-letni obecnie aktor w grudniowej rozmowie z telewizją ABC.

W kwietniu 2022 adwokat Baldwina poinformował o zakończeniu śledztwa prowadzonego w związku z tragedią na planie zdjęciowym przez władze stanu Nowy Meksyk. Stanowi śledczy oczyścili aktora ze stawianych mu zarzutów.

ZOBACZ TEŻ: Anne Heche nie żyje. Po wypadku była w śpiączce Stracił wzrok i słuch, miał problemy z chodzeniem. Co wiadomo o chorobie Ashtona Kutchera

Autor:kgo//mro

Źródło: ABC News, ABC

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości