W poniedziałek (2 marca), około godziny 15, do toruńskich policjantów wpłynęło zgłoszenie o wypadku na placu zabaw przy ulicy Malinowskiego.
- 12-letni chłopiec spadł z huśtawki i zaczepił się o sznur, po czym stracił przytomność. Pomocy udzielił mu świadek. Chłopiec został przetransportowany przez służby medyczne do szpitala. Prowadzone w tej sprawie postępowanie ma wyjaśnić okoliczności i przyczyny wypadku - podała aspirant Dominika Bocian, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
O stan zdrowia chłopca zapytaliśmy rzecznika prasowego wojewódzkiego szpitala w Toruniu. - Chłopiec jest w stanie ciężkim. Przebywa na oddziale intensywnej terapii w śpiączce farmakologicznej. Rokowania są niepewne - przekazał tvn24.pl Janusz Mielcarek.
Spółdzielnia mieszkaniowa wyłączyła z użytkowania do odwołania część placu, gdzie doszło do wypadku.
"Nie jest nam znana przyczyna wdrapywania się chłopca na sprawne urządzenie, przeznaczone dla dzieci na wózkach inwalidzkich. Na placu jest regulamin korzystania z placu zabaw oraz instrukcja korzystania z huśtawki, która przeznaczona jest dla dzieci na wózkach inwalidzkich. Huśtawka jest zamknięta i zabezpieczona łańcuchem z kłódką. Klucze otrzymały wszystkie rodziny, które sprawują opiekę nad dziećmi z niepełnosprawnościami. Kluczem dysponuje także gospodarz" - informuje Spółdzielnia Mieszkaniowa "Na Skarpie" w Toruniu.
Administracja osiedla tłumaczy, że wszystkie urządzenia przeszły przeglądy w odpowiednich terminach i były sprawne.
Autorka/Autor: Michał Malinowski
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: tvn24.pl