Nielegalna wycinka kilkuset drzew. Jest śledztwo

Nielegalna wycinka kilkuset drzew na obszarze Natura 2000
Toruń
Źródło: Maps Google
W Toruniu z obszaru Natura 2000 ktoś nielegalnie ściął kilkaset drzew. Prokuratura wszczęła śledztwo. Policja namierzyła osobę, która może mieć związek z tą sprawą. Za przestępstwo przeciwko środowisku grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Rzecznik prasowy toruńskiego urzędu miasta Marcin Centkowski przekazał, że nielegalna wycinka, do której doszło przed kilkoma dniami, objęła blisko 1,3 hektara w granicach obszaru Natura 2000 na Kępie Bazarowej.

- Podczas przeglądu drzewostanu przeprowadzonego w połowie grudnia ubiegłego roku nie stwierdzono jakichkolwiek oznak nielegalnej wycinki, co sugeruje, że ten haniebny czyn mógł mieć miejsce w okresie świątecznym - wskazał Centkowski.

Urząd miasta zaapelował o zgłaszanie się osób, które mogą pomóc wyjaśnić, kto stał za tym przestępstwem. Polska Agencja Prasowa dotarła do świadków wycinki. Ich dane zostały przekazane policji.

Nielegalna wycinka kilkuset drzew na obszarze Natura 2000
Nielegalna wycinka kilkuset drzew na obszarze Natura 2000
Źródło: Urząd Miasta Torunia

Rzeczniczka prasowa toruńskiej policji aspirant Dominika Bocian poinformowała, że policjanci namierzyli mężczyznę, który najprawdopodobniej dokonał wycinki siekierą drzew na Kępie Bazarowej.

- Akta sprawy zostały przekazane do prokuratury. To ona musi dokonać kwalifikacji czynu. Wówczas możliwe będzie przeprowadzenie czynności z podejrzanym. Bez kwalifikacji nie możemy zatrzymać tej osoby. Wiemy, kto to jest, a do wycinki dochodziło od listopada – powiedziała aspirant Bocian.

Prokuratorskie śledztwo

Zastępca prokuratora rejonowego Joanna Kordzińska poinformowała, że w sprawie wycinki siekierami wszczęte zostało śledztwo. – Trwają czynności. Zarzutu jeszcze nikomu nie przedstawiliśmy. Śledztwo prowadzone jest z artykułu 181 par. 2 Kodeksu karnego w zbiegu z artykułem 187 par. 1 KK - powiedziała prokurator.

Chodzi o przestępstwa niszczenia lub uszkadzania chronionych roślin, zwierząt, grzybów lub ich siedlisk (np. na terenach objętych ochroną) powodujące istotną szkodę i niszczenie lub uszkadzanie chronionych terenów lub obiektów. Za pierwszy czyn grozi do pięciu lat pozbawienia wolności, a za drugi do dwóch lat.

- Już wiemy, że chodzi o bardzo dużą liczbę drzew o różnej średnicy. To, czy będziemy mogli komuś przypisać i udowodnić ten czyn, to jeszcze długa droga przed nami - wyjaśniła prokurator Kordzińska. Zgodnie z przepisami po wszczęciu śledztwa zarzut może przedstawić tylko prokurator. - Wcześniej materiał dowodowy był zbierany w ograniczonym zakresie, bo policja pierwotnie uważała, że będzie to wykroczenie. W prokuraturze uznaliśmy, że Kępa Bazarowa jest miejscem objętym ochroną w ramach Natury 2000, więc może zachodzić tutaj przestępstwo przeciwko środowisku - wyjaśniła prokurator Kordzińska.

Nielegalna wycinka kilkuset drzew na obszarze Natura 2000
Nielegalna wycinka kilkuset drzew na obszarze Natura 2000
Źródło: Urząd Miasta Torunia

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy poinformowała w środę, że wszczęła postępowanie po nielegalnej wycince kilkuset drzew na Kępie Bazarowej w Toruniu. Jego celem będzie ustalenie, czy podjęte działania mogą znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000.

Ogromne straty w przyrodzie

Kierownik referatu utrzymania zieleni Urzędu Miasta Torunia Tomasz Kozłowski powiedział w ubiegły piątek, że pracuje w tej branży kilkadziesiąt lat, ale takich szkód wykonanych w obszarze chronionym bez żadnego jasnego powodu, a do tego siekierą i w centrum miasta, nie widział.

- Drzew powalonych jest kilkaset. Zdecydowana większość to drzewa zdrowe. Nikt od dziesięcioleci nie tnie w lasach siekierami – powiedział Kozłowski.

Wyjaśnił, że miasto zgłosiło na policję znaczne straty w środowisku w obszarze chronionym. Urząd podkreśla, że straty przyrodnicze są znaczące. Zwrócił się do mieszkańców z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy.

Dr Lucjan Rutkowski z Instytutu Biologii UMK powiedział, że wśród ściętych drzew są klony, jawory, klony polne, olchy, wiązy, jesiony. Część miała średnicę ponad 100 centymetrów i mogła rosnąć około 70-80 lat. Wycięto też wiele młodszych drzew. - Trudno mi sobie wyobrazić, ile siły i pracy trzeba, żeby dokonać tak wielkiej wycinki. Najgorsze jest to, że w wielu punktach w miejsce rodzimego drzewostanu wejdzie teraz inwazyjny klon jesionolistny - ocenił przyrodnik.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: