Po dwóch latach od śmierci 19-letniego Olka ulicami Grudziądza ponownie przeszli mieszkańcy miasta oraz bliscy i przyjaciele zmarłego. Marsz był poświęcony pamięci młodego mężczyzny, który 4 stycznia 2024 roku zmarł po przebiciu tętnicy udowej.
Olek po odniesieniu obrażeń powinien otrzymać pomoc medyczną. Podczas interwencji był niewłaściwie traktowany przez medyków. Po przewiezieniu na Szpitalny Oddział Ratunkowy lekarz kierujący akcją nie przekazał informacji o tym, w jak ciężkim stanie pacjent został przetransportowany do szpitala. W efekcie 19-latek wykrwawił się już na terenie placówki.
Zobacz cały reportaż "Uwagi!" TVN >>>
Kulisy tej wstrząsającej sprawy przedstawił w swoim reportażu dziennikarz "Uwagi" TVN, Tomasz Patora. W materiale ujawniono nagrania z kamer nasobnych funkcjonariuszy oraz z karetki pogotowia, na których widać, jak 19-letni Olek był traktowany przed śmiercią.
Biegli wskazali, że do zaniedbań miało dojść zarówno ze strony medyków biorących udział w interwencji, jak i w samym szpitalu. Oskarżeni zostali trzej lekarze. Prokurator uznał, że działali nieumyślnie, dlatego, zgodnie z artykułem 160 paragraf 3 Kodeksu karnego, grozi im kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Lekarze staną przed Sądem Rejonowym w Grudziądzu 24 marca.
Apel do ministra
Marsz pamięci odbył się pod hasłem "Stop przemocy. Stop niekompetencji" i zgromadził kilkaset osób. Jego uczestnicy zwrócili się do Ministra Sprawiedliwości z apelem o interwencję w sprawie śmierci Olka oraz innych młodych ludzi, którzy – jak podkreślano – zginęli w podobny sposób.
Autorka/Autor: ng
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24