Źródło: tvn24.pl
Kluczowe fakty:
- Najnowszy pomysł na rozwiązanie problemu gigantycznego składowiska, które opisywaliśmy w tvn24.pl kilka miesięcy temu jest taki: należy "opakować" je w izolacyjny materiał ze wszystkich stron, a następnie zasypać warstwą rekultywacyjną.
- Taki scenariusz jest na ten moment jedynym realnym finansowo. Ale oznacza, że toksyczne odpady pozostaną na swoim miejscu na wiele lat.
- - Pod składowiskiem już znajdują się membrany izolacyjne i one działają. Gdyby nie działały, to w studzienkach pomiarowych na krawędziach składowiska byłyby widoczne ślady toksycznych substancji. Tego nie notujemy od ponad roku - opisuje burmistrz Michał Siembab.
Gmina Pakość złożyła około trzech tygodni temu dokumentację do urzędu marszałkowskiego, w której nakreśliła formę rozwiązania problemu poprzez rekultywację składowiska.