Nie żyje matka i troje dzieci. Śledztwo prokuratury

Tragedia w Chełmnie
W mieszkaniu znaleźli ciała matki i trójki dzieci. Relacja reportera TVN24
Źródło: TVN24
Prokuratura sprawdza, co stało w mieszkaniu w Chełmnie (Kujawsko-Pomorskie), gdzie znaleziono ciała matki i jej trojga dzieci. Śledczy mówią o tym, że "jedną z prawdopodobnych hipotez jest zły stan piecyka gazowego". Czekają jednak na opinię biegłego. Szkoła, w której uczyły się dwie zmarłe dziewczynki, pożegnała uczennice.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu prokurator Izabela Oliver, pierwsze czynności zostały przeprowadzone przez śledczych w czwartek (15 stycznia).

- Wczoraj wieczorem udało się przeprowadzić oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego. Udało się przesłuchać sąsiadów, a także siostrę i brata zmarłej. Zabezpieczono także zwłoki całej czwórki ofiar, a także psa, bo on także był w tym domu - powiedziała PAP w piątek Oliver.

Podkreśliła, że w piątek wszczęte zostaje śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. - Obecnie wykluczamy udział osób trzecich w tym zdarzeniu. Na ten moment oceniamy, że był to nieszczęśliwy wypadek. Ustalenie, co było przyczyną tej tragedii, jeszcze potrwa. Jedną z prawdopodobnych hipotez jest zły stan piecyka gazowego, ale musimy poczekać na opinię biegłego - wskazała prokurator.

Sekcje zwłok ofiar zaplanowano na poniedziałek.

Tragedia w Chełmnie
Tragedia w Chełmnie
Źródło: PAP

Tragedia w Chełmnie, nie żyje matka i troje dzieci

Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także jej syn w wieku dwóch lat i córki w wieku siedmiu i 11 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu siostry, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną.

- Służby zawiadomiła siostra kobiety, która nie miała z nią kontaktu od poniedziałku. Dzieci miały nie być w szkole też od tego dnia. Kiedy jednak doszło do tragedii? Tego w tym momencie nie wiemy - wskazała młodsza aspirant Agnieszka Stankiewicz, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie.

Chełmno. Miejsce śmierci matki i trójki dzieci wskutek zatrucia tlenkiem węgla
Chełmno. Miejsce śmierci matki i trójki dzieci wskutek zatrucia tlenkiem węgla
Źródło: Tomasz Więcławski/PAP

Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zaczadzenia był ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego. Rzeczniczka poinformowała, że na miejsce jedzie biegły z zakresu pożarnictwa.

Dom, w którym doszło do tragedii, to mała kamienica na obrzeżach chełmińskiej Starówki. Nikt wcześniej nie zgłosił jednak służbom, że w budynku dzieje się od kilku dni coś niepokojącego.

Strażak w Chełmnie o śmierci matki i trójki dzieci wskutek zatrucia tlenkiem węgla

Mieszkańcy Chełmna poruszeni tragedią

Mieszkańcy okolicy są wstrząśnięci tragedią. Zgodnie twierdzili, że nie przypominają sobie takiej sytuacji w Chełmnie w ostatnich latach.

- Znaliśmy tę rodzinę bardzo dobrze. Ta kobieta sama wychowywała te dzieci. Na parterze po prawej mieszkali. W tym domu żyje kilka rodzin, ale wie pan, jak to jest. Szczególnie teraz, gdy było zimno, to ludzie z domów nie wychodzili, nie interesowali się pewnie szczególnie - powiedziała PAP sąsiadka mieszkająca parę budynków dalej. Dodała, że zarówno kobietę, jak i jej córki wiele razy widywała, gdy spacerowały z psem.

Jej córka przyznała, że znała dziewczynki, bo chodziły do pobliskiej szkoły podstawowej.

Z informacji PAP wynika, że mieszkanie w tym domu było wynajmowane. Kwestia ta może mieć znaczenie dla śledztwa, bo konieczne jest wyjaśnienie, czy w budynku była tak zwana czujka czadu, a jak była, to czy była sprawna.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w czasie śledztwa z udziałem biegłych.

Szkoła żegna swoje uczennice

Szkoła podstawowa numer 1 w Chełmnie, do którego uczęszczały dwie zmarłe dziewczynki - Nikola i Oliwia, zamieściła pożegnalny wpis w mediach społecznościowych.

Burmistrz Chełmna: trzeba poważnie podjąć ten temat

Wstrząśnięty tym, co się stało jest burmistrz Chełmna. Mariusz Kędzierski w opublikowanym w piątek nagraniu w mediach społecznościowych złożył kondolencje najbliższym zmarłych. Zaapelował również do mieszkańców o zaopatrzenie się w czujniki dymu i czadu.

- Pomyślimy o tym, żeby przynajmniej w miejskich mieszkaniach pojawiły się takie czujki. To na razie pomysł ad hoc, ale chyba trzeba poważnie podjąć ten temat, tak by było bezpieczniej - stwierdził burmistrz.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: