Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 21.45. Dominik M. przyjechał motocyklem do sklepu w Białych Błotach w powiecie bydgoskim. W opinii świadków, mężczyzna zachowywał się tak, jakby był pijany. Zabrali mu kluczyki, nie pozwolili odjechać i wezwali policję. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z komisariatu w Białych Błotach.
Podczas interwencji Dominik M. odmówił badania alkomatem. Policjanci zatrzymali go i przewieźli do szpitala w Bydgoszczy, gdzie lekarze pobrali krew do badań.
Ponad promil alkoholu we krwi
Z analiz przeprowadzonych przez Instytut Genetyki Sądowej w Bydgoszczy wynika, że prokurator był w stanie nietrzeźwości. We krwi miał 1,10 promila alkoholu. Kolejne badania wskazały odpowiednio 0,97 oraz 0,88 promila, co oznacza, że mężczyzna pił alkohol kilka godzin wcześniej i stężenie we krwi stopniowo spadało. Sprawą zajął się Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Szybka decyzja sądu
We wtorek śledczy skierowali do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na pociągnięcie prokuratora do odpowiedzialności karnej. Tego samego dnia sędzia wyraził zgodę na uchylenie immunitetu prokuratora i Dominik M. usłyszał zarzut prowadzenia motocykla w stanie nietrzeźwości. Grozi za to kara do trzech lat więzienia. Podczas przesłuchania prokurator nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia, z których wynika, że wracał ze zlotu motocyklistów i zatrzymał się w sklepie w Białych Błotach.
Prokurator zawieszony
Dominik M. został na pół roku zawieszony w czynnościach służbowych. Decyzje w tej sprawie podjął we wtorek prokurator regionalny w Gdańsku. Ma on też zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do czasu zakończenia postępowania.
M. jest zastępca prokuratora rejonowego prokuratury Bydgoszcz-Południe.