W piątek Sąd Okręgowy w Rzeszowie - po ośmiu latach procesu - ogłosił wyrok w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Wszyscy oskarżeni zostali uniewinnieni.
To był czwartek, 13 sierpnia 1998 roku. 17-letnia Iwona Cygan, na prośbę swojej koleżanki Renaty, wyszła wieczorem z domu. Nastolatki udały się do popularnego w Szczucinie baru U Trabanta. To tam, według ustaleń prokuratury, doszło do konfliktu między nastolatką a 27-letnim Pawłem K. - "Młodym Klapą". Iwona miała odmówić mu zbliżenia seksualnego, a po tym - jak twierdzą śledczy - została przez niego brutalnie pobita.
Następnie dziewczyna została wywieziona w rejon wałów przeciwpowodziowych nad Wisłą w Łęce Szczucińskiej. Tam rozegrały się sceny, które biegli opisali jako tortury. Iwona była brutalnie bita, co doprowadziło m.in. do dwukrotnego złamania żuchwy i licznych obrażeń głowy. Sprawcy skrępowali ją i ostatecznie udusili przy użyciu stalowego drutu. Aby zmylić tropy, upozorowano napaść seksualną, zsuwając dziewczynie spodnie i bieliznę, choć sekcja zwłok jednoznacznie wykluczyła gwałt.