Wyszli w góry, pokonał ich śnieg. Na ratowników czekali pod drewnianą wiatą

TVN24

Grupa Podhalańska GOPRGoprowcy pomogli turystom (wideo z ewakuacji turystów z Doliny Pięciu Stawów)

W nocy z piątku na sobotę ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR ewakuowali dwójkę turystów z drewnianej wiaty na Lubaniu w Gorcach. Turyści byli wyczerpani całodziennym brnięciem w głębokim śniegu.

Turyści wyszli w góry w piątek rano z Krościenka około godz. 9, a ich celem było schronisko na Studzionkach. Wieczorem jednak opadli z sił i poprosili o pomoc ratowników GOPR. Dzięki aplikacji "Ratunek" ratownicy precyzyjnie namierzyli potrzebujących i poprosili ich o schronienie się w tamtejszej wiacie służącej w sezonie letnim biwakującym turystom.

- Ratownicy wyruszyli z Krościenka na początku na skuterach śnieżnych, ale z uwagi na zalegający bardzo wysoko śnieg, skutery ugrzęzły, a ratownicy kontynuowali wyprawę na nartach turowych. Ratownicy dotarli do poszkodowanych przed północą. Turyści byli dobrze przygotowani do zimowych warunków jednak brnięcie w śniegu i niska temperatura okazały się bardzo wyczerpujące. Turyści nie mieli objawów wychłodzenia, ale byli wyczerpani. Od rana do godzin wieczornych przeszli dopiero połowę zaplanowanej trasy i nie byli w stanie kontynuować wycieczki – relacjonował wiceprezes podhalańskiej grupy GOPR Paweł Konieczny.

"Apelujemy o ograniczenie wycieczek"

Akcja skończyła się sprowadzeniem turystów do Krościenka o 1:30 w nocy. Turyści nie potrzebowali dalszej pomocy medycznej. W akcji brało udział 17 ratowników.

- Apelujemy, aby w najbliższym czasie ograniczyć górskie wycieczki i poczekać na stabilizację warunków – dodał Konieczny

W piątek wieczorem ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR pomagali również innemu turyście w Gorcach, który w głębokim śniegu zgubił szlak w rejonie szczytu Jaworzyny Kamienickiej i nie był w stanie kontynuować wędrówki. Również dzięki aplikacji "Ratunek" wezwał pomocy i został bezpiecznie doprowadzony przez ratowników GOPR do schroniska.

Autor: wini/gp / Źródło: PAP