Kraków

Wszczął alarm, bo chciał przezimować w areszcie

Kraków

Wikipedia. org/ (GFDE) Grzegorz Tężycki / pixabay.comMężczyzna zadzwonił z budki telefonicznej przy ul. Sławkowskiej w Krakowie

"Za trzy dni na dworcu autobusowym podłożona będzie bomba". Taki anonimowy telefon odebrała w czwartek krakowska policja. Funkcjonariuszy mocno zaskoczyło jednak to, że mężczyzna który groził wybuchem, grzecznie czekał na nich przy budce, z której dzwonił. Zapytany o to, dlaczego postawił na nogi wszystkie służby stwierdził, że chciał przezimować w areszcie.

Zgłoszenie o zamiarze podłożenia bomby na Małopolskim Dworcu Autobusowym w Krakowie dotarło do policji w czwartek przed południem. – Anonimowy mężczyzna, który dzwonił twierdził, że za trzy dni na dworcu PKS zostanie podłożony ładunek wybuchowy. Policjanci zlokalizowali telefon, z którego dokonano zgłoszenia. Mężczyzna dzwonił z budki telefonicznej przy ul. Sławkowskiej – relacjonuje Katarzyna Padło, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Czekał na przyjazd policjantów

Wysłani na miejsce funkcjonariusze nie kryli zdziwienia, kiedy okazało się, że mężczyzna pozostał w okolicach budki i czekał na ich przyjazd. Przyznał, że to on jest sprawcą fałszywego alarmu. Zapytany o powody swojego zachowania odpowiedział, że chciał trafić do aresztu aby przeczekać w nim zimę.

Jak informuje policja, zatrzymanym jest 34-letni mężczyzna, który nie posiada stałego miejsca zamieszkania.

Ewakuowany dworzec i utrudnienia komunikacyjne

Lekkomyślność mężczyzny okazała się kosztowna. Zanim ustalono, że alarm jest fałszywy, dyrekcja dworca zdecydowała o ewakuacji wszystkich przebywających w rejonie dworca autobusowego, w sumie około 250 osób. Na miejscu pojawiła się także specjalna grupa minersko – pirotechniczna z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów pirotechnicznych. Funkcjonariusze nie znaleźli żadnego ładunku wybuchowego. Mimo to, przez kilka godzin ruch w okolicy dworca był utrudniony.

Miasto zaopiekuje się bezdomnymi?

Urzędnicy krakowskiego magistratu zapewniają, że 34-latek nie musiał uciekać się do takich metod, aby zapewnić sobie dach nad głową na okres zimy. – Od 12 października w naszym mieście działa ogrzewalnia dla osób bezdomnych i potrzebujących. Korzystający z niej mają zapewnione miejsce siedzące w ogrzewanym pomieszczeniu, możliwość skorzystania z łaźni, środki czystości, czyste ubranie, gorącą herbatę, jeden ciepły posiłek i doraźną opiekę medyczną – informuje Joanna Dubiel z Urzędu Miasta w Krakowie.

Krakowscy bezdomni mają do dyspozycji 21 placówek zapewniających schronienie. 13 z nich finansuje gmina, pozostałe – instytucje pozarządowe. Łącznie około 645 miejsc noclegowych. Ponadto, mają oni do dyspozycji między innymi łaźnię, pralnię, magazyn odzieży i darmowe posiłki wydawane przez trzy bary mleczne.

- Zapewniamy, że żadna potrzebująca osoba nie zostanie pozostawiona sama sobie, zwłaszcza w zimie- dodaje urzędniczka.

34- latek może spędzić w więzieniu więcej niż jedną zimę

34-latek jest już znany policji. - Kilkakrotnie dzwonił już na numery alarmowe i przekazywał nieprawdziwe informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych w miejscach użyteczności publicznej. - dodaje Padło.

Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Autor: Jork / Źródło: TVN24 Kraków/ małopolska policja

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia. org/ (GFDE) Grzegorz Tężycki / pixabay.com

Pozostałe wiadomości