Trudna sytuacja porodówki w Wadowicach. Reaguje starosta

szpital wadowice porodowka
Ten oddział nie ma szans funkcjonowania - podkreślała Barbara Bulanowska, dyrektorka ZZOZ w Wadowicach
Źródło zdj. gł.: TVN24
Szpital w Wadowicach zapowiedział zawieszenie działalności tamtejszej porodówki. Jako powód podano przynoszone przez oddział straty finansowe. Starosta przekazał, że w placówce zlecono kontrolę. Zapewnił też, że jej działanie nie zostanie przerwane.

Zamknięte miały zostać oddziały Ginekologiczno-Położniczy oraz Noworodków i Wcześniaków w Szpitalu Powiatowym im. św. Jana Pawła II w Wadowicach. Ich działanie miało zostać zawieszone 1 lutego, szpital poinformował o tym w połowie stycznia.

We wtorek oświadczenie w tej sprawie wydał starosta wadowicki Mirosław Sordyl. Zastrzegł, że zarząd powiatu nie decydował o zamknięciu oddziałów, a w poniedziałek na posiedzeniu zarządu podjęto uchwałę w sprawie przeprowadzenia w nich kontroli.

"Ponadto Zarząd zdecydował, aby wystąpić z pismami zarówno do dyrektor ZZOZ w Wadowicach, jak i Wojewody Małopolskiego w celu wstrzymania wszelkich działań i decyzji w sprawie zawieszenia ich działalności w szczególności: decyzji o wypowiedzeniu umów o pracę pracownikom oddziałów, decyzji o przeniesieniu personelu do innych oddziałów, decyzji o ograniczeniu przyjęć oraz planowania zabiegów, a także wszelkich innych zarządzeń wewnętrznych zmierzających do wygaszenia działalności oddziałów do czasu przedstawienia Zarządowi wyników kontroli" - czytamy w oświadczeniu.

Starosta zapowiedział, że "oddziały będą działać dalej do czasu wyjaśnienia sytuacji i podjęcia ostatecznych decyzji na podstawie wyników kontroli oraz audytu, po którym zostanie wykonana dogłębna analiza i restrukturyzacja oddziału".

Zamknięcie porodówki w Wadowicach

Jak przekazał wcześniej szpital, oddziały w ciągu ostatnich czterech lat wygenerowały 40 mln zł straty finansowej placówki.

"Jest to decyzja trudna, ale niezbędna, aby umożliwić sprawne prowadzenie inwestycji, a później zapewnić dalszy rozwój szpitala w obszarach, które są dziś najbardziej potrzebne lokalnej społeczności" - wskazał szpital.

Podał, że planuje w kolejnym etapie podjąć działania polegające na zorganizowaniu na bazie oddziału chirurgii jednego dnia profilu ginekologicznego. Mają tam być wykonywane krótkoterminowe i małoinwazyjne zabiegi.

Świadczenia medyczne stacjonarne i całodobowe z ginekologii i położnictwa zapewnią ościenne szpitale w Suchej Beskidzkiej, Chrzanowie, Oświęcimiu, Myślenicach oraz Żywcu.

Nadal funkcjonować będzie poradnia ginekologiczno-położnicza z opieką ambulatoryjną.

Szpital tłumaczy się sytuacją demograficzną

Wadowicki szpital tłumaczy zamiar zawieszenia oddziałów "szeroko zakrojonymi procesami inwestycyjnymi (…), a także zmianami demograficznymi i koniecznością dostosowania struktury organizacyjnej do aktualnych potrzeb zdrowotnych mieszkańców powiatu wadowickiego".

W przekazanym stanowisku zwrócono uwagę, że w placówce prowadzone są inwestycje w ramach programu "dekarbonizacja pawilonu C". Ich realizacja wymaga opuszczenia od 1 lutego części pomieszczeń i oddania ich wykonawcy. Tam właśnie znajduje się ginekologia.

Szpital zwrócił też uwagę na spadkowe tendencje demograficzne. "Obserwujemy gwałtowny i systematyczny spadek liczby urodzeń. Dziesięć lat temu w naszym szpitalu rodziło się prawie 1,5 tys. dzieci rocznie. W roku 2020 liczba ta spadła do około 1 tys., natomiast w roku 2025 odnotowano już jedynie 566 porodów" - poinformowano.

Na decyzji dyrekcji zaważyła sytuacja finansowa szpitala. Konsekwencją niskiej efektywności pracy oddziałów są bardzo wysokie straty finansowe, jakie generują. "W latach 2021-2025 łączna skumulowana strata oddziału położniczo-ginekologicznego oraz neonatologicznego wyniosła prawie 40 mln zł" - podkreślono.

Dyrekcja placówki poinformowała, że prowadzi rozmowy z NFZ, by po zakończeniu prac budowlano-remontowych uruchomić nowy oddział specjalistyczny o profilu odpowiadającym potrzebom zdrowotnym mieszkańców powiatu. Nie podano szczegółów.

Źródło: PAP
Autorka/Autor: wini/tok
Czytaj także: