"Serce mi pęka, ale muszę to zrobić. Znajdźcie mu dobrych rodziców"

Kraków

sxc.hu | TVN24Krakowskie okno życia powstało w 2006 roku

W sylwestrową noc w krakowskim oknie życia pozostawiono niemowlę. Chłopiec jest już piętnastym dzieckiem, które do niego trafiło. Wszystkim poprzednim znaleziono rodziny zastępcze.

"Serce mi pęka, ale muszę to zrobić. Proszę Was, znajdźcie mu dobrych rodziców" – karteczkę z taką treścią znaleziono przy niemowlęciu, zostawionym w noc sylwestrową w krakowskim oknie życia przy ul. Przybyszewskiego. Zostanie ona przekazana ośrodkowi, który zajmie się adopcją dziecka.

"Sylwestrowe" niemowlę jest już piętnastym, jakie oddano w krakowskim oknie życia. Wszystkie wcześniejsze wychowują się dziś w rodzinach adopcyjnych.

Miejsce na bezpieczne zostawienie dziecka

Okno życia to miejsce, w którym matka anonimowo może zostawić niechcianego noworodka, nie narażając go na niebezpieczeństwo. Otwiera się ono od zewnątrz, a w środku jest łóżeczko, na którym można położyć dziecko i odejść.

Krakowskie okno powstało w 2006 roku u sióstr nazaretanek i było pierwszym takim miejscem w Polsce. Po jego otworzeniu uruchamia się alarm, który wzywa nazaretanki do dziecka. Okno przy ul. Przybyszewskiego jest oznaczone herbem Jana Pawła II, logo Caritasu oraz napisem "Okno Życia".

Autor: jś//kv/k / Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu | TVN24