TVN24 | Kraków

Sądzili, że inwestują w kryptowaluty, stracili kilka milionów złotych

TVN24 | Kraków

Autor:
wini/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Białas o przyczynach spadku wartości bitcoinaTMS Brokers
wideo 2/5
TMS BrokersBiałas o przyczynach spadku wartości bitcoina

Niektórzy stracili "tylko" tysiąc złotych, inni – ponad 700 tysięcy. Ponad 200 osób zostało oszukanych podczas zakupów bitcoinów za pośrednictwem platform inwestycyjnych. Łącznie inwestorzy stracili kilka milionów złotych.

Jak poinformowała w środę rzeczniczka podkarpackiej policji podinsp. Marta Tabasz-Rygiel, śledztwo prowadzone przez Wydział do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pod nadzorem podkarpackiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Rzeszowie dotyczy doprowadzenia ponad 200 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przy zakupie bitcoinów na platformach inwestycyjnych za pośrednictwem serwisu internetowego.

- Straty łącznie przekraczają kilka milionów złotych, zaś jednostkowo wahają się one od tysiąca do ponad 700 tysięcy złotych. Pokrzywdzeni pochodzą z terenu całego kraju – zaznaczyła podinsp. Tabasz-Rygiel.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

250 dolarów wpisowego

Wyjaśniła, że mechanizm działania zaczynał się od podsuwania w internecie osobom zainteresowanym inwestowaniem artykułu, w którym osoby publiczne, znane ze świata mediów, miały zachęcać do inwestycji m.in. w kryptowaluty.

- Artykuł ten za każdym razem był fingowany. Linki do artykułów podstawiane były między innymi na popularnych portalach społecznościowych. W celu wywołania presji na pokrzywdzonych, w artykule umieszczany był zegar odliczający czas do podjęcia decyzji, z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc do rejestracji – wyjaśniła rzeczniczka podkarpackiej policji.

Aby osoba zainteresowana mogła się zarejestrować, musiała podać swoje dane osobowe, numer telefonu oraz adres e-mail. Na podany numer w niedługim czasie dzwonił "konsultant", który zapewniał o legalnej działalności podmiotu oraz możliwości uzyskania szybkiego zysku inwestycyjnego.

- Do podjęcia współpracy niezbędne było wpłacanie opłaty wpisowej w wysokości 250 dolarów amerykańskich, która umożliwiała założenie "indywidualnego konta inwestycyjnego" – zaznaczyła podinsp. Tabasz-Rygiel.

Podkreśliła, że kontakt odbywał się wyłącznie telefonicznie, bowiem firma nie ma siedziby w Polsce; jako oficjalna siedziba firmy wskazany jest adres na Wyspach Marshalla na Oceanie Spokojnym. Przedstawiciele firmy telefonowali z numerów rozpoczynających się od kierunkowego +48 71(...), ale również +48 22(...) oraz numerów zagranicznych +44(...) wskazujących na Wielką Brytanię. Połączenia były jednokierunkowe, oddzwonienie nie było możliwe.

Udostępniali komputery, autoryzowali transakcji

Osoby zainteresowane inwestowaniem instalowały w swoich komputerach, za namową, ogólnodostępne na rynku oprogramowania umożliwiające zdalną obsługę komputera.

- W konsekwencji pokrzywdzeni udostępniali zawartość pamięci swojego komputera oraz umożliwiali dostęp do bankowości online. W ten sposób sprawcy dokonywali licznych operacji finansowych przy wykorzystaniu kantorów lub giełd umożliwiających zakup kryptowaluty Bitcoin, której jednostki następnie wyprowadzane były na specjalnie wygenerowane portfele kryptowalutowe – wyjawiła podinsp. Tabasz-Rygiel.

Dodała, że te transakcje pokrzywdzeni, zmanipulowani, osobiście autoryzowali w systemie bankowym poprzez wpisanie kodu SMS, czy podanie indywidualnego kodu zabezpieczającego, w zależności od zabezpieczeń systemu w danym banku.

- W każdym przypadku pokrzywdzeni byli przekonani, że inwestują swoje środki w kryptowaluty bądź inne aktywa, za pośrednictwem platformy aspenholdinng.com, mogące im przynieść szybki zysk inwestycyjny – podkreśliła rzeczniczka KWP w Rzeszowie.

Transakcje wykonywane były w trakcie trwającego połączenia telefonicznego z "konsultantem", który zapewniał inwestujących, że cały proces inwestycyjny przebiega pomyślnie.

"W wielu przypadkach zaciągane były również kredyty obciążające pokrzywdzonych, ponownie autoryzowane przez nich samych, lecz będących w przekonaniu, że zaciągnięty kredyt zostanie im niezwłocznie zwrócony z wielokrotnym zyskiem" – dodała.

Apel policji

Aktywna działalność platformy inwestycyjnej miała miejsce w latach 2019-2020.

Domeny, a także wykorzystane rachunki bankowe, giełdy, kantory kryptowalutowe, numery telefonów, oprogramowanie komputerowe oraz inne usługi są zarejestrowane i administrowane przez podmioty mające swoją siedzibę poza granicami kraju.

Policja zwraca się do osób pokrzywdzonych w ten sposób o zgłaszanie się do niej.

Apeluje jednocześnie o weryfikowanie wiarygodności i rzetelności podmiotu, z którym zamierzają podjąć współpracę, bądź są do niej namawiani, zwłaszcza w internecie.

Zachęca też do sprawdzania Listy Ostrzeżeń Publicznych Komisji Nadzoru Finansowego, na którą wpisywane są podmioty prowadzące nielegalną działalność w zakresie obrotu instrumentami finansowymi.

Autor:wini/gp

Źródło: PAP/TVN24

Pozostałe wiadomości