Lech Pankiewicz, wojewódzki inspektor weterynarii w Krakowie, poinformował tvn24.pl o odwołaniu z funkcji powiatowego lekarza weterynarii w Nowym Targu Krzysztofa Gałązki. Według naszych informacji jego stanowisko ma objąć w najbliższych dniach inna osoba, prawdopodobnie dotychczasowa powiatowa lekarz weterynarii w Limanowej, Aneta Kawula.
Odwołanie powiatowego lekarza weterynarii w Nowym Targu
Decyzja o dymisji zapadła po kontrowersjach związanych z funkcjonowaniem schroniska dla bezdomnych zwierząt w Nowym Targu, w którym przebywają 273 psy. Placówka miała podpisane umowy z 43 gminami, głównie z okolic Nowego Targu. Pod koniec czerwca Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Krynicy-Zdroju donosiło, że w przytulisku panują skandaliczne warunki - temperatura w kojcach miała dochodzić do 70 stopni Celsjusza, a pięć psów miało nie wstawać i nie reagować. Te informacje dementowały potem służby - między innymi policja.
Lech Pankiewicz, pytany przez nas o powody odwołania powiatowego lekarza weterynarii w Nowym Targu powiedział nam, że "ta decyzja nie wymaga uzasadnienia".
Jednak w komunikacie opublikowanym w czwartek na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii czytamy, że decyzja została podjęta "na skutek nieprawidłowości w schronisku dla zwierząt w Nowym Targu stwierdzonych 25 - 26.06.2026 przez kontrolerów Biura Kontroli w Głównym Inspektoracie Weterynarii oraz braku podjęcia właściwych działań przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowym Targu [pisownia oryginalna - red.]".
Wcześniej, 25 czerwca, GIW rozpoczął "kontrolę dotyczącą nadzoru właściwych organów IW [inspekcji weterynaryjnej - red.] nad schroniskiem".
Jak przekazała nam w czwartek Izabela Zdrojewska z biura prasowego Głównego Inspektoratu Weterynarii, kontrola w Nowym Targu wciąż trwa. Jej wyniki nie są jeszcze podawane.
- Priorytetem GLW [Głównego Lekarza Weterynarii - red.] jest bezpieczeństwo i dobrostan zwierząt przebywających w schronisku. Dlatego proces związany z likwidacją schroniska odbywa się pod stałym nadzorem inspekcji weterynaryjnej. Równolegle szczegółowo wyjaśniamy czy nadzór nad tym schroniskiem był prowadzony prawidłowo - mówił cytowany w komunikacie GIW Główny Lekarz Weterynarii Paweł Meyer.
Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Nowym Targu zamknięte
Lech Pankiewicz podkreślił w rozmowie z nami, że decyzja dotycząca zamknięcia nowotarskiego schroniska nie została wydana na skutek zaniedbania zwierząt. Wojewódzki lekarz weterynarii zaznaczył, że w ostatnim czasie pojawiło się "bardzo dużo nieprawdy" w sprawie warunków utrzymywania zwierząt w tym przytulisku. Właścicielka schroniska miała w swoim wniosku o zamknięcie placówki przez powiatowego lekarza weterynarii stwierdzić, że nie radzi sobie już z hejtem.
- Dobro zwierząt nie zostało naruszone. W ciągu tych kilku dni inspekcja weterynaryjna, policjanci, straż pożarna i osoby postronne wykonały tytaniczną pracę. Nie ma mowy o 70 stopniach, bo boksy były wentylowane i polewane wodą, w związku z czym warunki jak na panujące warunki były znośne - zaznaczył Lech Pankiewicz, przypominając o ekstremalnie wysokich temperaturach.
Przedstawiciele Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami są innego zdania. "Niestety, w naszej ocenie obraz przedstawiany przez część służb nie pokrywa się z tym, co widzimy" - czytamy we wpisie opublikowanym przez TOZ w Krynicu-Zdroju na Facebooku.
"Uważamy, że schronisko w obecnym stanie nie powinno dalej funkcjonować. To, co dzieje się na jego terenie, wymaga pełnego, rzetelnego i transparentnego wyjaśnienia" - podkreślano.
Wcześniej - w piątek 26 czerwca - powiatowy lekarz weterynarii zdecydował o czasowym zakazie wprowadzania nowych zwierząt do schroniska z powodu stwierdzonych naruszeń technicznych. Nakazał też właścicielom m.in. naprawę ogrodzenia zewnętrznego i zapewnienie stałej opieki weterynaryjnej dla zwierząt.
Właściciele schroniska w swoim oświadczeniu, wydanym w środę jeszcze przed decyzją o zamknięciu przytuliska, twierdzili, że od pierwszych dni upałów wykorzystują oni m.in. wentylatory i schładzacze, system zraszaczy, baseny i wanienki. Zapewniono o mierzeniu temperatury i bieżącym monitorowaniu stanu zwierząt.
Apel o adopcje
Zwierzęta nadal są pod opieką pracowników zamkniętego już formalnie schroniska, a samorządowcy szukają dla nich nowych miejsc. Wzywają do adopcji psów - takie apele pojawiły się w środę na stronach Nowego Targu i Zakopanego.
"Równolegle rozpoczęto intensywne poszukiwania miejsc, w których zwierzęta mogłyby zostać objęte dalszą opieką. Pragniemy jednak zaznaczyć, że działania w tym zakresie były prowadzone już od wielu miesięcy. Miasto Zakopane zwracało się do schronisk działających na terenie południowej Polski z zapytaniami o możliwość przyjęcia psów z naszego miasta. Niestety, żadne z nich nie zadeklarowało możliwości zapewnienia miejsc dla wszystkich zwierząt" - przekazał w komunikacie zakopiański urząd miasta, prosząc o rozważenie adopcji psów.
Nowotarskie schronisko było jedyną tego typu placówką w okolicy. Kontrowersje wokół jego funkcjonowania istnieją już od dawna. Przeciwnicy zwracali uwagę między innymi na to, że trudno zapewnić odpowiednią opiekę nad tak dużą liczbą psów, nie przyjmując pomocy wolontariuszy.
W marcu przed schroniskiem zorganizowany został protest, w trakcie którego aktywiści domagali się m.in. wpuszczenia wolontariuszy i modernizacji obiektu.