Po wypadku uciekł pieszo, zostawił rozbite auto z pasażerami w środku

Wypadek w miejscowości Lubień
Statystyki dotyczące kar za śmiertelne wypadki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: małopolska policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Policja zatrzymała 37-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku w miejscowości Lubień (Małopolskie). Po zderzeniu z innym samochodem uciekł pieszo, zostawiając bez pomocy trzy ranne osoby, w tym dwoje swoich pasażerów.

W niedzielę po godzinie 20 służby otrzymały zgłoszenie o poważnym wypadku, do którego doszło na drodze wojewódzkiej w miejscowości Lubień nieopodal Myślenic. Na trasie między zakopianką a Mszaną Dolną zderzyły się dwa samochody. Na miejsce zdarzenia wysłano policję, straż pożarną, a także załogi karetek pogotowia oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

"Z ustaleń wynikało, że kierujący Seatem, jadąc od strony Mszany Dolnej, podczas wykonywania skrętu w lewo doprowadził do zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem osobowym, którym kierowała kobieta" - czytamy w komunikacie opublikowanym w czwartek przez małopolską policję.

Wypadek w miejscowości Lubień
Wypadek w miejscowości Lubień
Źródło zdjęcia: małopolska policja

Trzy ranne osoby, kierowcy nie było

W Seacie znajdowało się dwóch pasażerów, w tym 35-letni mieszkaniec gminy Lubień, który doznał "bardzo poważnych obrażeń" i został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Drugi pasażer odniósł obrażenia, które nie zagrażały jego życiu - podobnie jak kierująca drugim samochodem, która miała jedynie lekkie obrażenia.

Na miejscu zdarzenia brakowało jednak kierującego Seatem, który według ustaleń policjantów zaraz po wypadku uciekł pieszo w nieznanym kierunku, zostawiając rannych pasażerów i kobietę bez pomocy.

Policjanci ustalili, że za kierownicą samochodu siedział 37-letni mieszkaniec gminy Lubień, który został zatrzymany następnego dnia.

"37-latkowi przedstawiono zarzuty niestosowania się do orzeczonego prawomocnym wyrokiem sądu zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, spowodowania wypadku drogowego, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia" - czytamy w komunikacie małopolskiej policji.

Jak podkreślono, mężczyzna był wcześniej notowany. Na wniosek policji sąd zastosował wobec 37-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Grozi mu nawet kilkanaście lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: