Niedźwiedzi obiad w Bieszczadach. Zjawiły się też wilki

TVN24

Nadleśnictwo Baligród, Lasy PaństwoweNiedźwiedź podczas posiłku

Niedźwiedzie w Bieszczadach jeszcze nie zapadły w sen zimowy. Wysoka temperatura i obfitość pokarmu sprawia, że drapieżniki chętnie wędrują po lasach. Jednego z nich uchwyciła fotopułapka na terenie Nadleśnictwa Baligród (woj. podkarpackie). Kamera uwieczniła też parę wilków podczas posiłku.

- Niedźwiedzie zapadają w sen zimowy, kiedy jest utrudniony dostęp do pokarmu. One tak naprawdę nie muszą przesypiać zimy, więc jeśli będzie w miarę ciepło, to mogą wcale nie hibernować – tłumaczy Marcin Scelina z Nadleśnictwa Baligród.

Na razie największym polskim drapieżnikom wcale nie chce się spać. Wyjątkiem są ciężarne samice, które w styczniu urodzą młode. Pozostałe niedźwiedzie wędrują po lasach w poszukiwaniu pokarmu. Jeden z nich skusił się na leżące tuz przy fotopułapce szczątki zwierzęcia, najprawdopodobniej jelenia, upolowanego przez wilki. Niedźwiedzia zwabiły na miejsce żerujące kruki.

Wilki to nie jedyne stworzenia, którym niedźwiedzie podbierają pożywienie. Pracownicy Nadleśnictwa zauważają, że drapieżnikom zdarza się też dobrać do karmy dla żubrów i jeleni.

"Niedźwiedzia najlepiej nie spotkać"

Na Podkarpaciu bytuje blisko 200 niedźwiedzi brunatnych; prawie 90 proc. polskiej populacji. Są wszystkożerne; zapasy na zimę gromadzą przez cały rok. Ważą ok. 200 kg, żyją do 50 lat. Należą do najbardziej niebezpiecznych drapieżników w Europie.

Kazimierz Nóżka z Nadleśnictwa Baligród uspokaja jednak, że szanse spotkania niedźwiedzia na szlaku są nikłe. Jeśli jednak dojdzie do takiej sytuacji należy powoli się wycofać. – Bezwzględnie trzeba zachować spokój, nie podchodzić. Pamiętajmy, że niedźwiedź to dziki zwierzę, płochliwe, więc najprawdopodobniej ucieknie, jeśli go nie sprowokujemy – tłumaczy Nóżka.

Hibernują gady i płazy

W zimowy sen najwcześniej zapadły gady; m.in. żmije zygzakowate i wąż Eskulapa. - Również salamandry plamiste szukają miejsc do spokojnego spędzenia zimy – powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

Salamandry plamiste, największy polski płaz ogoniasty, niesprzyjającą dla nich porę roku spędzają w głębi ziemi, w szczelinach skał. Często spotykane są w chodnikach beskidzkich jaskiń.

- Najbliższych kilka miesięcy gady spędzą w hibernacji; głęboko pod ziemią. Zobaczymy je dopiero w kwietniu. Na powierzchnię wyjdą, gdy będzie już ciepło – opisał Marszałek.

Zimową hibernację w szczelinach skalnych, jaskiniach, sztolniach, a także w dziuplach starych drzew rozpoczęły też nietoperze.

Fotopułapka uchwyciła też wilki
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe

Autor: wini/sk / Źródło: TVN24 Kraków