Antek ma półtora miesiąca i zbiera. Nie jest wcale najmłodszy

TVN24

Anna Socha / archiwum prywatne"To dla nas wielka rzecz"

Ma półtora miesiąca i - jak mówi jego mama - pomaganie we krwi. Bo w niedzielę na WOŚP kwestuje i maleńki Antek, i jego brat - 2,5-letni Olek z rodzicami, a także z dziadkami. Do niedawna Antek był najmłodszym wolontariuszem Orkiestry. Dziś jest nim Alicja z Rybnika. W dniu wielkiego finału będzie miała dokładnie dwa tygodnie.

- Zbierałam dla WOŚP jeszcze jako studentka, 10 lat temu. Później w pomoc włączyliśmy się razem z moim mężem Adrianem - mówi w rozmowie z portalem tvn24.pl mama chłopców Anna Socha. Od dwóch finałów w zbiórkach towarzyszył im też starszy synek Olek.

W jubileuszowym 25. finale, 15 stycznia, w teren z puszkami pójdą już we czwórkę - z Antkiem, który urodził się pod koniec listopada 2016 r. - Jako wolontariusza zarejestrowaliśmy go już 1 grudnia - mówi dumna mama-wolontariuszka.

- Ja jak co roku pojadę do Krakowa. Jeśli pozwoli na to pogoda, to razem z chłopcami. Jeśli nie, zostaną w Wietrzychowicach (rodzinnej miejscowości pod Tarnowem - red.) - mówiła nam jeszcze przed finałem pani Ania.

Obecnie Olek ma 2,5 roku i od początku swojego życia towarzyszy rodzicom podczas zbiórek
| Anna Socha / archiwum prywatne
"Chciałam, by od najmłodszych lat wiedzieli, jak ważna jest pomoc innym"
| Anna Socha / archiwum prywatne

"Pomaganie mamy we krwi"

Jeśli zostaną - zbierać będą z tatą i dziadkami w Wietrzychowicach.

Skąd pomysł, by synów już w pierwszych dniach ich życia zarejestrować jako wolontariuszy? - Chciałam, by od najmłodszych lat wiedzieli, jak ważna jest pomoc innym. Sama pracuję w straży pożarnej i jako ratownik medyczny. W OSP działają także mój brat, bratowa i tata. U nas to rodzinne można powiedzieć, że pomoc mamy we krwi - żartuje pani Ania.

Jak dodaje w rozmowie z nami, wierzy, że gdy chłopcy dorosną i zobaczą swoje identyfikatory, zrozumieją, że od pierwszych dni uczestniczyli w czymś ważnym.

- Na szczęście jak dotąd, synowie nie mieli problemów ze zdrowiem. Ale nigdy nie wiadomo, kiedy i komu taki sprzęt będzie potrzebny - zaznacza mama małych wolontariuszy.

"To daje efekty"

- Dla nas to wielka rzecz. Wśród wolontariuszy są małe dzieci, ale rzadko zdarza się, by byli aż tacy mali - mówi w rozmowie z portalem tvn24.pl Edyta Woźniak, szefowa krakowskiego sztabu WOŚP.

Jak dodaje, to bardzo prawdopodobne, że nadzieje pani Ani na przyszłość się spełnią.

- Często zdarza się, że dzieci są najpierw angażowane przez swoich rodziców czy dziadków, a gdy dorastają, same widzą, że ich pomoc jest naprawdę ważna - zaznacza.

Alicja ma dwa tygodnie

Najmłodszą wolontariuszką WOŚP w tym roku jest Alicja Korzeń z Rybnika. Dziewczynka urodziła się 1 stycznia, więc w dniu wielkiego finału ma zaledwie dwa tygodnie. W ubiegłym roku rodziców i siostrę dziewczynki odwiedził Jurek Owsiak.

- Państwo Korzeń całą rodziną corocznie wspierają zbiórkę. Tak też będzie i w tym roku - dowiedzieliśmy się w sztabie WOŚP w Rybniku.

Autor: mmw/i / Źródło: TVN24 Kraków