O wstępnych ustaleniach dotyczących przyczyn zdarzenia poinformowała policja. Wciąż trwa jednak wyjaśnienie dokładnych okoliczności, w których doszło do rozszczelnienia rurociągu. Policja nie informuje na razie, na czym dokładnie polegała awaria i jak doszło do zapłonu gazu. Nic nie wskazuje jednak na celowe działanie.
"Wstępne ustalenia wskazują, że pożar rozszczelnionego rurociągu z gazem, do którego doszło (…) przy ul. Komandosów w Krakowie nie był spowodowany celowym działaniem osób trzecich. Kiedy po kilku godzinach pożar został ugaszony policjanci pod nadzorem Prokuratora przeprowadzili oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Wstępne ustalenia wskazują, że doszło do awarii i zapłonu a zdarzenie to nie było spowodowane udziałem osób trzecich" – czytamy w komunikacie krakowskiej komendy miejskiej.
Słup ognia na osiedlu
Ogień pojawił się na terenie ogródków działkowych przy ulicy Komandosów na Osiedlu Podwawelskim w poniedziałek wcześnie rano. Teren jest otoczony blokami mieszkalnymi, w pobliżu znajdują się też place zabaw, szkoła i sklepy.
- Zastanawialiśmy się. czy możliwa eskalacja tego zdarzenia nie będzie zagrożeniem właśnie dla mieszkańców. Ponadto wyciek z instalacji gazowej mógł też spowodować odcięcie dopływu gazu dla licznej liczby mieszkańców Krakowa. I to były dwa priorytety, na których skupiliśmy się od pierwszych chwil i od pierwszego momentu naszych działań – zaznaczył Damian Woszczyna, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.
Paweł Wiszniewski, rzecznik Polskiej Spółki Gazownictwa, poinformował, że o odcięciu paliwa do uszkodzonego gazociągu średniego ciśnienia zadecydowano po zapewnieniu mieszkańcom "zasilania zastępczego na gazociągu niskiego ciśnienia". Właśnie z tego powodu ogień wydobywał się w miejscu zdarzenia tak długo.
- Mogliśmy przystąpić do takich prac wcześniej, ale wtedy odcięlibyśmy dopływ paliwa gazowego do sześciu i pół tysiąca odbiorców. A ponieważ teren został zabezpieczony przez straż pożarną, nie było ryzyka przeniesienia tego ognia, w związku z czym straż pożarna wyraziła zgodę na to, żebyśmy zasilanie utrzymywali do czasu uruchomienia zasilania zastępczego - powiedział rzecznik PSG.
Autorka/Autor: wini/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24