Obie akcje ratunkowe miały miejsce na początku lutego. Strażnicy miejscy wezwali na pomoc strażaków, bo ptaki znajdowały się zbyt daleko od brzegu i konieczne było użycie wysięgnika.
- Wpłynęło zgłoszenie o ptaku, który wydawał się być przymarznięty. Na miejsce przybyli strażacy, którym udało się skruszyć lód dookoła łabędzia. Okazało się, że jest w stanie się przemieszczać, więc udał się w swoją stronę – relacjonuje st. asp. Maciej Podymkiewicz, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Straży Pożarnej w Krakowie. Z informacji przekazanych przez strażników miejskich wynika, że sytuacja miała miejsce w okolicy mostu Zwierzynieckiego.
Czasem wystarczy zaklaskać
Chwilę później strażacy dostali kolejne, bardzo podobne wezwanie. Tym razem jednak ptak był w gorszym stanie. - Wpłynęła kolejna informacja od pracownika Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Strażacy odłowili łabędzia i przekazali temu pracownikowi pod opiekę – wyjaśnił strażak. Zwierzę z podejrzeniem ptasiej grypy trafiło do ośrodka w Tomaszowicach. Urząd miasta potwierdził, że zostało uśpione w związku z chorobą.
Strażak, pytany o inne interwencje związane z ptactwem przymarzniętym do wody przekazał, że "często zdarzają się fałszywe alarmy". - Ptak sobie siądzie, ktoś dzwoni i niepokoi się, że ten ptak przymarzł. My przyjeżdżamy i okazuje się, że wystarczy zaklaskać i ptak odlatuje – powiedział.
W środę strażnicy musieli podjąć kolejną interwencję w związku z łabędziami. Tym razem ptaki utknęły między brzegiem Wisły na wysokości mostu Grunwaldzkiego a jedną z zacumowanych na niej barek. Uwolnione zwierzęta, jak przekazali strażnicy, "trzepotem skrzydeł podziękowały za pomoc”.
Obostrzenia
W piątek wojewoda małopolski podpisał rozporządzenie w sprawie zwalczania zjadliwej grypy ptaków.
Zgodnie z dokumentem, w strefie objętej zakażeniem znalazł się Kraków i 35 okolicznych miejscowości z powiatu krakowskiego i wielickiego, w tym m.in. Kryspinów, Zielonki, Libertów, Skawina, Wrząsowice, Modlniczka, Zabierzów, Bibice i część Wieliczki.
Jak przekazała Beata Dziedzic z biura prasowego wojewody małopolskiego, na razie wykryty został jeden przypadek ptasiej grypy. Wprowadzone przez wojewodę ograniczenia mają na celu m.in. przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się wirusa. W rozporządzeniu wojewoda nakazał m.in. izolację drobiu i zabezpieczenie go przed kontaktem z dzikimi ptakami, dezynfekcję, zabezpieczanie wody i paszy przed kontaktem z dzikimi ptakami oraz monitoring i zgłaszanie przypadków padłych ptaków.
Krakowski urząd miasta w piątek wieczorem przekazał apel Powiatowego Inspektoratu Weterynarii i służb sanitarnych o zachowanie ostrożności "w związku z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy (HPAI) u dzikich ptaków w Krakowie".
Opublikował też zasady dotyczące zachowania w miejscach występowania dzikich ptaków oraz bezpieczeństwa żywności. Wśród nich wymienił unikanie miejsc, gdzie gromadzi się ptactwo, niedotykanie i niedokarmianie dzikich ptaków, takich jak np. łabędzie, kaczki, gęsi czy mewy, poddawanie mięsa obróbce termicznej w temperaturze minimum 70 st. C, zachowanie higieny podczas przygotowywania posiłków z drobiu, a w przypadku wystąpienia objawów grypopodobnych po kontakcie z ptactwem konsultację lekarską.
Autorka/Autor: Anna Winiarska
Źródło: PAP / tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Straż Miejska Miasta Krakowa