Spłonęło miejskie archiwum, trwa śledztwo prokuratury

TVN24 | Kraków

Autor:
wini
Źródło:
PAP
Pożar w archiwum (nagranie z 9.02)TVN24
wideo 2/10
TVN24Pożar w archiwum (nagranie z 9.02)

Prokuratura bada system zabezpieczeń w krakowskim archiwum miejskim, które spłonęło na początku lutego. Pożar gaszono przez 112 godzin, w akcji brało dział ponad 800 strażaków.

Obecnie prokuratura gromadzi dokumentację związaną z budową i eksploatacją budynku archiwum. Powołano też zespół biegłych, którzy wyjaśnią przyczyny pojawienia się pożaru. Trwa także badanie systemów zabezpieczeń archiwum.

Rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej Janusz Hnatko poinformował, że prokuratura współpracuje z Państwowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w Krakowie m.in. w zakresie pozyskania informacji, które w precyzyjny sposób pozwolą ocenić stan techniczny uszkodzonych budynków.

- Z uwagi na dobro śledztwa bliższe informacje dotyczące jego przebiegu, szczegółów planowanych do przeprowadzenia czynności oraz prawdopodobieństwa przyjętych wersji śledczych nie mogą być obecnie udzielone - podkreślił prok. Hnatko.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Ocalała jedna hala

Pożar w archiwum wybuchł 6 lutego wieczorem, a został ugaszony 11 lutego. W kolejnych dniach strażacy dogaszali pogorzelisko. W sumie w działaniach brało udział ponad 800 strażaków, około stu dziennie. W drugiej połowie miesiąca prokuratura okręgowa przejęła śledztwo od prokuratury rejonowej i obecnie prowadzi postępowanie dotyczące umyślnego sprowadzenia zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego mieniu wielkich rozmiarów; ogień zniszczył bowiem dwie hale, w których miasto przechowywało blisko 20 km bieżących akt. Trzecia z nowoczesnych hal archiwum ocalała – nie była jeszcze oddana do użytku.

- W sprawie realizowane są intensywne czynności procesowe - przesłuchiwani są świadkowie, kompletowana jest dokumentacja związana z procesem inwestycyjnym budowy budynków Archiwum w Krakowie przy ul. Na Załęczu 2, a następnie z eksploatacją przedmiotowych obiektów, gromadzone są materiały dotyczące przebiegu akcji gaśniczej, badane są systemy zabezpieczenia obiektu - doprecyzował prok. Hnatko.

Zniszczone dokumenty

Specjaliści z Politechniki Krakowskiej przygotowali już pierwszą część ekspertyzy technicznej dotyczącej wydobycia dokumentów i rozbiórki hal archiwum, którą zlecił Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Naukowcy zbadali konstrukcję budynku pod kątem jej bezpieczeństwa i wskazali, jakie prace są konieczne, żeby możliwe było przystąpienie do wydobywania znajdujących się wewnątrz dokumentów.

W archiwum przechowywane były dokumenty, które powstały w urzędzie miasta i podległych mu jednostkach w ciągu ostatnich kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, m.in.: akta osobowe byłych pracowników magistratu, dawne druki meldunkowe oraz dokumenty z 40 komórek organizacyjnych urzędu i 72 już zlikwidowanych miejskich jednostek. Ok. 5 tys. 200 metrów bieżących akt należało do kategorii "A" czyli wieczystego przechowywania, pozostałe do kategorii "B", czyli dokumentów, które zgodnie z przepisami są po pewnym czasie niszczone, z czego 10 proc. powinno ulec zniszczeniu dopiero po 50 latach. Prezydent Krakowa powołał zespół ds. zabezpieczenia archiwaliów, który ma się zająć ratowaniem ocalałych akt.

Autor:wini

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24