Karta Krakowska to program zniżek dla mieszkańców stolicy Małopolski i osób płacących tu podatek PIT. Uprawnia między innymi do tańszych biletów komunikacji miejskiej, ulg przy postoju w strefie płatnego parkowania, a także do zniżek na bilety do instytucji kultury - na przykład muzeów czy filharmonii.
Radni Wieliczki: zarabianie na przyjezdnych
Choć program funkcjonuje od ośmiu lat, część radnych sąsiedniej Wieliczki uznała go za dyskryminujący innych mieszkańców województwa i zgłosiło sprawę do prokuratury.
"Podatki mieszkańców Małopolski też trafiają do Krakowa, bo to stolica województwa i siedziba urzędów wojewódzkich, szpitali, uczelni, sądów itp. To są instytucje finansowane przez obywateli spoza Krakowa, a znajdują sie w Krakowie (...). Włodarze zapomnieli, że rządzą stolicą województwa, a to zobowiązuje do równego traktowania" - stwierdził we wpisie na Facebooku radny Wieliczki Bartłomiej Krzych, nazywając Kartę Krakowską "dyskryminacją".
"Najwyższy czas, by skończyło się zarabianie na przyjezdnych" - czytamy na profilu Stowarzyszenia Otwarta Wieliczka, którego przedstawicielem jest radny Krzych.
Wniosek prokuratury
W reakcji na skargę wielickich radnych Prokuratura Okręgowa w Krakowie złożyła wniosek do Rady Miasta Krakowa "o rozważenie uchylenia uchwały" z 2018 roku, która wprowadzała Kartę Krakowską.
- Prokurator wykorzystał uprawnienia, które wynikają z ustawy o prokuraturze i po analizie stwierdził, że podstawy prawne, które zostały ujęte w tej uchwale, nie są prawidłowe - powiedział nam prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Zdaniem prokuratury, w uchwale brakuje "konkretnego przepisu, który daje podstawy do jej wydania". - Samorząd, wydając uchwałę, powołał się na ogólne podstawy, które zdaniem prokuratora są niewystarczające. Wniosek nie kwestionuje funkcjonowania Karty Krakowskiej, nie zagraża temu programowi - zaznaczył prokurator Waszczuk.
Rada miasta analizuje obecnie wniosek prokuratury i ma w tej sprawie zająć stanowisko.
Artykuł 70 ustawy o prokuraturze, na który powołano się we wniosku do krakowskich radnych, przewiduje, że jeśli uchwała samorządu jest niezgodna z prawem, prokurator zwraca się do wydającego ją organu o jej zmianę lub uchylenie. Może też skierować sprawę do sądu administracyjnego, by ten stwierdził nieważność uchwały.
Kraków uspokaja. "Ulgi pozostają w mocy"
Urząd Miasta Krakowa wydał w tej sprawie komunikat, w którym czytamy, że według wniosku prokuratora "Rada Miasta Krakowa nie posiadała wystarczających uprawnień do podjęcia jej w takim kształcie". Podkreślono, że "dokument nie został wcześniej zakwestionowany" przez wojewodę małopolskiego, który jest organem nadzorczym, "a sam program stał się trwałym elementem miejskiej oferty, z której codziennie korzystają tysiące mieszkańców".
"Obecna sytuacja nie skutkuje unieważnieniem programu. Karta Krakowska wciąż obowiązuje, a wszystkie związane z nią ulgi pozostają w mocy" - podkreślono w komunikacie.
Jak czytamy w oświadczeniu, miasto - "znając orzecznictwo sądów w zakresie podobnych systemów ulg z innych miast" - już w ubiegłym roku rozpoczęło prace nad nową odsłoną programu. Mają one dostosować Kartę Krakowską "do aktualnych przepisów prawa", jednocześnie zachowując dotychczasowe ulgi dla mieszkańców. Po zakończeniu prac projekt ma zostać przedłożony radzie miasta.
- Działania dostosowujące program do wymogów prawnych są prowadzone w taki sposób, aby żadna osoba korzystająca z Karty Krakowskiej nie odczuła negatywnych skutków obecnej sytuacji - zapewnił cytowany w komunikacie Przemysław Walaszczyk, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: krakow.pl / MPK Kraków