Obelżywe filmy atakowały radną i byłego wiceprezydenta. Sprawę umorzono, bo Meta nie odpisała

Bogusław Kośmider
Szef InPostu Rafał Brzoska w fałszywej reklamie. Meta na podobnych treściach zarabia wielkie pieniądze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Łukasz Gągulski/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura umorzyła dochodzenia w sprawie opublikowanych na Facebooku obelżywych filmików, które atakowały radną Krakowa Alicję Szczepańską i byłego wiceprezydenta Bogusława Kośmidera. W sprawie tego drugiego śledczy ustalili adres IP i przesłuchali dziennikarza. Sprawców jednak nie wykryto. Kośmider złożył zażalenie. - Nie odpuszczę - zapowiedział były wiceprezydent.

Był kwiecień - szczyt kampanii referendalnej - gdy na jednej ze stron na Facebooku, nazwanej "Kraków bez ściemy", pojawiły się filmiki wymierzone w polityków Koalicji Obywatelskiej. Nagrania były wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Jeden z nich poniżał radną Alicję Szczepańską. Przedstawiał zmyślone sceny picia alkoholu i siadania na kolanach prezydentowi miasta.

Inne nagranie wygenerowane przez sztuczną inteligencję dotyczyło byłego wiceprezydenta miasta, a obecnie prezesa Krakowskiego Holdingu Komunalnego, Bogusława Kośmidera. Filmik był zatytułowany "Satyra o męskiej przyjaźni".

Wytwory AI rozprzestrzeniały się po sieci, zdobywając dziesiątki tysięcy wyświetleń i komentarzy. Dość szybko zostały jednak usunięte wraz z całą stroną, na której je zamieszczono. Zarówno Szczepańska, jak i Kośmider, zgłosili sprawę na policję.

Bogusław Kośmider
Bogusław Kośmider
Źródło zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP

"Prokuratura nie otrzymała odpowiedzi"

Oba dochodzenia - najpierw to dotyczące Alicji Szczepańskiej, a pod koniec sierpnia to w sprawie Bogusława Kośmidera - zostały umorzone. Powodem było niewykrycie sprawców.

"W obu sprawach prokurator wystąpił do spółki Meta [właściciel Facebooka - red.] o przekazanie danych dotyczących konkretnych kont, ponadto w sprawie dot. Bogusława Kośmidera zwracał się o nadesłanie danych przez spółki Wirtualna Polska i P4 (operatora sieci Play)" - przekazał w odpowiedzi na nasze pytania prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Co z tego wynikło? "Prokuratura nie otrzymała w obu sprawach odpowiedzi od spółki Meta" - poinformował Waszczuk. I dodał, że "w obydwóch sprawach ustalono, że konta zostały usunięte", a "próba pozyskania przez policję danych poprzez formularz zgłoszeniowy spółki Meta w sprawie dot. Bogusława Kośmidera zakończyła się niepowodzeniem".

Rzecznik krakowskiej prokuratury powiedział nam jednak, że w sprawie obelżywego wpisu atakującego Bogusława Kośmidera udało się uzyskać adres IP urządzenia, z którego zamieszczony został filmik. W tej sprawie przesłuchany w charakterze świadka został dziennikarz. Prokuratura nie podaje, z jakiej redakcji.

"Dane teleinformatyczne zebrane w sprawie nie pozwoliły na powiązanie świadka z zamieszczonymi treściami, świadek zaprzeczył związkowi ze sprawą, nie wykluczył włamania na konto mailowe albo wykorzystania danych do tego konta" - poinformował Waszczuk.

- Decyzja o umorzeniu sprawy mnie zbulwersowała - przyznał w rozmowie z tvn24.pl prezes Krakowskiego Holdingu Komunalnego Bogusław Kośmider. I poinformował, że złożył do sądu zażalenie na decyzję prokuratury.

- Nie chcę być bezbronną ofiarą, dlatego będę się bronił. Oczekuję od policji i prokuratury, że nie będą nas czynić bezbronnymi i sami nie będą bezradni. Nie odpuszczę - podkreślił były wiceprezydent Krakowa.

Polityk w swoim zażaleniu do sądu wniósł o wznowienie dochodzenia i objęcie go, "ze względu na publiczny charakter sprawy", nadzorem trzech ministrów: spraw wewnętrznych i administracji, sprawiedliwości oraz cyfryzacji. Dodał, że jego zdaniem sprawę powinna przejąć "wyspecjalizowana w tego typu dochodzeniach jednostka policji i prokuratury".

Kośmider podjął też własne kroki w celu ustalenia autorów wpisów. - W ostateczności sam skieruję akt oskarżenia wobec sprawców, ale to będzie wstyd dla policji i prokuratury - dodał prezes KHK.

Radna chce dołączyć do Brzoski w walce z Metą

Alicja Szczepańska - radna miasta i była policjantka - nie składała zażalenia na decyzję dotyczącą jej postępowania. - Z systemem nie wygram. Można było zrobić szereg innych czynności pozaprocesowych, zmierzających do ustalenia sprawców, ale nie zostały one wykonane. Meta po prostu nie współpracuje. Chciałabym skontaktować się z panem Rafałem Brzoską, który ma podobny casus. Skoro Meta jest głucha na ustalanie sprawców przestępstw, to powinna ponosić odpowiedzialność cywilną za wszystkie roszczenia wynikające z tych przestępstw - stwierdziła.

Rafał Brzoska, szef firmy InPost, w sierpniu zarzucił firmie Meta nadużycia związane z oszukańczymi reklamami z jego udziałem, które pojawiły się na Facebooku i Instagramie.

Gawkowski zapowiada "kolejną interwencję w Mecie"
Źródło: TVN24

"Tak działa koncern Meta w Polsce - nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat... Może innym to nie przeszkadza, ale jeśli moje małoletnie dzieciaki wysyłają mi te screeny, pytając 'o co chodzi Tato?', to jak się polskiemu zarządowi tej gównianej firmy wydaje, że nic z tym nie będę robił mimo pozytywnych wyroków Sądu Polskiego - TO POWIEM TAK - na waszym miejscu szukałbym innej pracy" - komentował szef firmy InPost.

Na wpis Rafała Brzoski zareagowała wówczas Meta. W oświadczeniu wysłanym do naszej redakcji biuro prasowe podkreśla, że Meta usuwa oszukańcze reklamy, które są szkodliwe także dla jej biznesu.

Zareagował także Urząd Ochrony Danych Osobowych, który po wpisach Brzoski między innymi wszczął postępowanie administracyjne dotyczące Facebook Poland i skierował do Komisji Europejskiej wniosek o podjęcie systemowych działań przeciwko oszustwom wykorzystującym technologię deepfake. Chodzi o reklamy wygenerowane przez sztuczną inteligencję, wykorzystujące wizerunki znanych Polaków - w tym przedsiębiorców i polityków - w celu oszustwa.

Pod koniec sierpnia wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zawnioskował do KE o nałożenie 250 milionów euro kary, tłumacząc, że "platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania".

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: