Trzy dni była na oddziale, zanim wykryto u niej koronawirusa

TVN24 | Kraków

Autor:
wini/gp
Źródło:
TVN24 Kraków / PAP / tyna.info.pl
Szpital Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy musiał zawiesić pracę jednego z oddziałów
wideo 2/6
Szpital Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy musiał zawiesić pracę jednego z oddziałów

Szpital w Tarnobrzegu do odwołania zawiesił przyjęcia pacjentów. Powodem jest wykrycie koronawirusa u jednej z pacjentek. Test został wykonany dopiero w trzeciej dobie od przyjęcia kobiety do szpitala. Okazał się pozytywny.

CZYTAJ RAPORT TVN24.PL: KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Jak tłumaczy Krzysztof Stolarski, wicedyrektor szpitala, pacjentka trafiła do szpitala z objawami zapalenia płuc w poprzedni poniedziałek. - Została skierowana na oddział wewnętrzny, zgodnie z procedurami zgłosiliśmy to do sanepidu. Nie było żadnych przesłanek, że pacjentka może być zakażona. Rozpoczęło się leczenie, ale stan pacjentki zaczął się pogarszać. Trafiła w środę w nocy na oddział intensywnej terapii. Tam wykonaliśmy test, który wyszedł pozytywny - tłumaczy Stolarski. Jak podkreśla, od chwili przyjęcia pacjentki do szpitala "wszelkie środki ostrożności zostały zachowane", kobieta była izolowana.

Dlaczego test wykonano dopiero w trzeciej dobie od przyjęcia chorej do szpitala? Bo, jak argumentuje wicedyrektor placówki, wywiad epidemiologiczny był negatywny - kobieta powiedziała, że nie była za granicą ani nie miała kontaktu z nikim kto był, nie przebywała też z nikim zakażonym koronawirusem, ani z podejrzeniem takiego zakażenia.

- Dotychczas stosowano kryteria epidemiologiczne, czyli test przeprowadzano osobie, która wróciła zza granicy, albo miała styczność z osobą z potwierdzonym zakażeniem albo z podejrzeniem. Teraz nowe wytyczne pozwalają na badanie osób, które nie spełniają kryteriów epidemiologicznych, a których stan jest poważny - tłumaczy Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Nowe zasady zostały wprowadzone w ten poniedziałek.

Bondar zaznacza też, że decyzja o przeprowadzeniu testu jest za każdym razem podejmowana wspólnie przez lekarza i sanepid, nie ma jednej osoby odpowiedzialnej za taką decyzję. - To jest wspólnie robione, tu nie ma czasu na biurokrację - przekonuje rzecznik GIS.

"Wstrzymuję przyjęcia do szpitala"

- Pacjentka została odesłana na oddział intensywnej terapii szpitala w Łańcucie, który jest wyznaczony do przyjmowania takich pacjentów - informuje Stolarski.

Szpital tymczasem zawiesił przyjęcia pacjentów. "Działając na podstawie § 10 ust. 1 Statutu Wojewódzkiego Szpitala im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu, w związku z panującą w kraju sytuacją epidemiologiczną zarządzam co następuje: Z dniem 20 marca 2020 r. wstrzymuję do odwołania przyjęcia do Szpitala" – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez dyrektora placówki, które w weekend zostało zamieszczone na stronie szpitala.

Oświadczenie tarnobrzeskiego szpitalahttp://szpitaltbg.pl/

Personel, który miał styczność z pacjentką, przebywa w kwarantannie i, jak zapewnia wicedyrektor szpitala, jest regularnie badany. - Pacjenci, który byli na tym piętrze (na którym przebywała kobieta zakażona koronawirusem), których myśmy odesłali do szpitala zakaźnego, u nich wszystkich test wyszedł ujemnie - uspokaja Stolarski. Nie potwierdzono też dotychczas zakażenia u żadnego z pracowników szpitala.

Zamknięto szpital w Tarnobrzegu
Google Maps
Infolinia NFZ dotycząca koronawirusaKancelaria Prezesa Rady Ministrów

wini/gp

Źródło: TVN24 Kraków / PAP / tyna.info.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24