Jechał szybko, zmieniał pas, wymusił pierwszeństwo. Tłumaczył, że "teraz jest suwak"

TVN24 | Kraków

Autor:
wini/ks/kwoj
Źródło:
TVN24 Kraków
Film opublikowany przez świętokrzyską policjęPolicja Świętokrzyska
wideo 2/5
Film opublikowany przez świętokrzyską policję

Najpierw wymusił pierwszeństwo podczas zmiany pasa ruchu. Potem się zatrzymał, wysiadł z auta i tłumaczył innemu kierowcy, że po prostu "jechał na suwak". Niebezpieczne zachowanie kierującego peugeotem nagrała kamera.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w minioną niedzielę po godzinie 15:00 na ul. Grunwaldzkiej w Kielcach. - Kierujący osobowym peugeotem jechał lewym pasem ruchu, kiedy postanowił z pełną prędkością zmienić pas. Manewrem tym wymusił pierwszeństwo na innym kierującym i spowodował bardzo niebezpieczną sytuację - opisuje Karol Macek, rzecznik prasowy kieleckiej policji.

Kierowca peugeota był przekonany, że jego manewr był zgodny z obecnymi przepisami - postanowił wytłumaczyć to innym użytkownikom drogi. - Mężczyzna zatrzymał się na lewym pasie ruchu, wysiadł ze swojego auta i podszedł do kierującego, na którym wymusił pierwszeństwo, by krótko z i nim porozmawiać na temat zaistniałej sytuacji. Na zarejestrowanym nagraniu słychać kierującego peugeotem, który mówi: "ale teraz jest suwak” - opisuje Macek.

Suwak? Tak, ale inaczej

Nagranie zostało wysłane na policyjną skrzynkę stopagresjidrogowej@ki.policja.gov.pl i już zostało przekazane funkcjonariuszom z Komedy Miejskiej Policji w Kielcach, którzy prowadzą postępowanie w tej sprawie.

Policjanci przypominają, że przepisy dotyczące "jazdy na suwak” weszły w życie w grudniu 2019 roku i precyzują sposób zachowania kierowców w sytuacji występowania zatoru na drodze, przy jednoczesnym zanikaniu pasa ruchu lub występującej na nim przeszkodzie.

Podkreślają jednocześnie, że "musi występować znaczne zmniejszenie prędkości", a zazwyczaj będzie to spowolnienie zatorem drogowym, w którym pojazdy stoją lub poruszają się z niewielką prędkością. Przyczyną zatoru drogowego może być zarówno duże natężenie ruchu, jak również kolizja bądź awaria pojazdu.

Zasada "jazdy na suwak” - jak podkreślają policjanci - nie będzie miała zastosowania w przypadku dojeżdżania do końca pasa ruchu, jeżeli nie występuje zator drogowy.

Źródło: TVN24 Kraków

wini/ks/kwoj