Chcą odłączyć Nową Hutę od Krakowa. "Trzech panów robi sobie marketing"

Kraków

tvn24Władze miasta nie dostrzegają potencjału Nowej Huty?

Grupa mieszkańców Nowej Huty chce secesji dzielnicy od Krakowa. Ich pomysł ma zwrócić uwagę na niewystarczającą troskę o stan dzielnicy oraz podkreślić jej odrębność. - To nie tyle Nowa Huta chce się odłączyć, co trzech panów robi sobie marketing – komentuje pomysł prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

- Nowa Huta jest zaniedbana pod wieloma względami. Ludzie mają tu trochę gorzej, a skoro nie jesteśmy traktowani na równi, to podkreślmy trochę swoją odrębność – mówi Adam Grzanka, z ruchu Nowa Huta Wolne Miasto. Przedstawiciele ruchu złożyli w piątek na ręce prezydenta miasta list w tej sprawie. Ich zdaniem potencjał drzemiący w tej części Krakowa jest ogromny, ale niestety przez władze miasta niezauważalny. Według nich prawdziwy rozkwit gospodarczy i kulturalny, możliwy będzie dopiero w momencie odłączenia się od stolicy Małopolski.

Chcą odłączyć Nową Hutę od Krakowatvn24

„Nie oddam Nowej Huty”

- To nie tyle Nowa Huta chce się odłączyć, co trzech Panów robi sobie marketing – uważa prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa. – W budowie jest linia tramwajowa w Hucie, cały kompleks ul. Bulwarowej, a także największy projekt: "Nowa Huta Przyszłości", który obejmuje 5,5 tys. hektarów. Faktycznie jest to traktowanie bardzo po macoszemu - ironizuje prezydent Majchrowski. – Nie oddam Nowej Huty – kończy prezydent.

Głos nowohuckiego ludu

Pomysł odłączenia Nowej Huty od Krakowa nie przypadł do gustu mieszkańcom dzielnicy, z którymi rozmawiała reporterka TVN24.

- Żeby był rozwój, potrzebne są nowe miejsca pracy. Kilku przedsiębiorców, którym na dzień dzisiejszy wydaje się, że będą tutaj inwestować to za mało. A co będzie z Kombinatem? Przecież tam pracuje większość mieszkańców dzielnicy. Co będzie jeśli z dnia na dzień rodziny stracą źródło utrzymania? Bądźmy poważni - apeluje emerytowany mieszkaniec dzielnicy.

- W dokumentach mam wpisane, że urodziłam się w Krakowie. Mam rozumieć, że od secesji moim miejscem urodzenia będzie Nowa Huta? Jakie przyniesie mi to korzyści? Jestem dumna z tego, że mieszkam w Krakowie. To miasto ma niezwykłą historię, jest rozpoznawalne na świecie. O rozwój dzielnicy można zadbać stosując mniej drastyczne środki - mówi uczennica jednej z nowohuckich szkół.

„Kompleks nowohucianina”

Przeciwnikiem idei separacji jest również psycholog, prof. Zbigniew Nęcki. Jego zdaniem taki zabieg nie byłby korzystny dla mieszkańców dzielnicy. - Istnieje coś takiego jak "kompleks nowohucianina". Jest on oparty na stereotypach, które nijak się mają do obecnych realiów życia w dzielnicy. Są one krzywdzące, ale dalej powielane. Niestety myślenie społeczne idzie z opóźnieniem – uważa prof. Nęcki. Według niego popieranie separatyzmów nic nie zmieni. - Sprawa odłączenia jest rozdmuchana. To taka gra na resentymentach, z której niewiele wynika - twierdzi Paweł Jagło, kierownik Nowohuckiego Oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Jego zdaniem pod względem architektonicznym i urbanistycznym dzielnica ta bez wątpienia różni się od Krakowa, ale działa to na jej korzyść. Jak podkreśla, wzajemne relacje między Krakowem, a Hutą są złożone, ale przynoszą korzyści zarówno jednej jak i drugiej stronie.

Autor: kk/par / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Angus Greene