Tandem spadochroniarzy runął na ziemię, pilot zmarł. Żegnają go koledzy: brakuje nam twojego optymizmu

TVN24

Spadochroniarz zmarł kilkanaście dni po wypadkutvn24
wideo 2/4

Zmarł Jerzy Noga, wybitny skoczek spadochronowy Aeroklubu Rzeszowskiego. Mężczyzna na początku czerwca uczestniczył w wypadku podczas skoku w tandemie. O śmierci spadochroniarza poinformował w mediach społecznościowych aeroklub.

"Nawet nie wiesz, jak brakuje Twojego optymizmu, jak brakuje Twojego uśmiechu, którym zarażałeś i ośmielałeś Twoich tandemowych pasażerów" – czytamy we wpisie zamieszczonym przez aeroklub na portalu społecznościowym.

Jerzy Noga był doświadczonym spadochroniarzem, pilotem tandemów. – "Miał niezwykłą, wrodzoną lekkość uprawiania tego sportu. (…) Skoki były jego życiową pasją, którą zaraził wielu adeptów swobodnego opadania" – piszą o nim koledzy z klubu. W 2019 roku Noga miał odbyć swój dwutysięczny skok.

Pogrzeb Jerzego Nogi odbędzie się we wtorek o godzinie 15:00 w kościele parafialnym w Czudcu (Podkarpacie).

"Wpadli w wir powietrzny"

Do wypadku w którym spadochroniarz odniósł obrażenia doszło 2 czerwca w Chorzelowie koło Mielca (Podkarpacie).

- Instruktor wraz z uczniem lecieli w tandemie, wpadli prawdopodobnie w jakiś wir powietrzny i wylądowali na prywatnej posesji – mówiła wówczas Anna Klee z zespołu prasowego podkarpackiej policji.

Pierwsi na miejscu byli mieszkańcy Chorzelowa. - Cały nalot tych spadochroniarzy był od strony północnej. Schodzili lotem koszącym – opisywał tuz po zdarzeniu Krzysztof Jachyra, sołtys Chorzelowa.

Po rannych spadochroniarzy przyjechała karetka, obaj mężczyźni trafili do szpitala. Okazało się jednak, że mężczyzna który skakał w tandemie z Jerzym Nogą nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Autor: wini / Źródło: TVN24 Kraków