Rozebrali się do naga i zabili owcę przed bramą Auschwitz. Sąd złagodził wyrok

TVN24

Mężczyźni zabili owcę pod bramą obozu Auschwitz (wideo archiwalne)tvn24
wideo 2/3

Kary więzienia wymierzył we wtorek krakowski sąd okręgowy Adamowi B. i Mikicie V., oskarżonym o znieważenie miejsca pamięci Auschwitz oraz zabicie owcy. Pierwszy z nich spędzi w więzieniu rok, drugi - osiem miesięcy. Wyrok jest prawomocny.

Krakowski sąd okręgowy wydał prawomocny wyrok, obniżając karę wymierzoną przez sąd pierwszej instancji. Skazał dwóch głównych organizatorów akcji, Adama B. i Mikitę V., na kary więzienia - pierwszego na rok, drugiego na osiem miesięcy. Orzeczono wobec nich także m.in. kilkuletni zakaz posiadania zwierząt. Zakaz ten jest jednak krótszy, niż pierwotnie zdecydował sąd pierwszej instancji. W przypadku Adama B. jest to sześć lat zamiast dziesięciu, w przypadku Mikity V. - cztery lata zamiast dziesięciu.

Pozostali oskarżeni zostali skazani m.in. na grzywny w wysokości 7,5 tys. zł, a nie - jak pierwotnie zdecydowano - w wysokości dziesięciu tysięcy. Ponadto obniżono im kary ograniczenia wolności, zobowiązując ich do wykonywania miesięcznie 20 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne. W pozostałym zakresie sąd utrzymał wyrok w mocy.

Chcieli "zwrócić uwagę na problem przemocy"

Sprawa dotyczy wydarzeń z 2017 r., kiedy kilkanaście młodych osób, wśród których znaleźli się Polacy, Białorusini i obywatel Niemiec, rozebrało się do naga przed bramą główną byłego niemieckiego obozu i brutalnie zabiło owcę, zadając jej kilkanaście ciosów nożem. Na wieńczącym bramę napisie "Arbeit macht frei" zawieszona została płachta ze słowem "Love". Młodzi ludzie twierdzili, że był to rodzaj artystycznej wypowiedzi będącej protestem antywojennym. Wskazywali, że ich celem nie było znieważenie historycznego miejsca pamięci, a poprzez swój performance chcieli zwrócić uwagę na problem przemocy.

W uzasadnieniu wyroku sąd zaznaczył, że znieważenie "może polegać na działaniu zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i zamiarem ewentualnym, i tutaj absolutnie nie można się zgodzić z twierdzeniami podniesionymi w pisemnych apelacjach przede wszystkim obrońców oskarżonych, że tego typu przestępstwo może być popełnione wyłącznie (...) w zamiarze bezpośrednim".

Uznano, że takie zachowanie "narusza dobro ogółu społeczeństwa, cześć i godność nie tylko osób, które to dobro upamiętnia, lecz także i innych osób oddających cześć lub upamiętniających zdarzenie historyczne". Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że wszyscy oskarżeni swoim zachowaniem "godzili się na znieważenie miejsca publicznego, urządzonego w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego, jakim jest Państwowe Muzeum Auschwitz Birkenau w Oświęcimiu", a wszyscy oni to "osoby dorosłe, wykształcone, inteligentne, a zatem nie może budzić wątpliwości, że mieli świadomość znieważenia przedmiotowego miejsca".

Miejsce zagłady

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osoby innej narodowości.

Autor: wini/gp / Źródło: PAP