Wezbrana woda zalała schronisko. "Przerwało wał, toniemy"

TVN24

Woda zalała schronisko. Psy trzeba było ewakuowaćSchronisko dla Zwierząt Czekadełko
wideo 2/3

Po obfitych opadach deszczu woda przedostała się przez groblę w okolicy Mielca (Podkarpacie) i zalała pobliskie schronisko dla zwierząt. Psy ewakuowano łodzią.

"Przerwało wał, toniemy" – taki dramatyczny wpis na portalu społecznościowym zamieściło w środę przed południem schronisko dla zwierząt Czekadełko w Wadowicach Dolnych. Pojawiły się też zdjęcia zalanych mętną wodą boksów i bud oraz brodzących w nich psów.

"Wody przybywa"

Godzinę później pojawiła się informacja, że woda zalała też drogę i nie da się dojechać do placówki samochodem. Zalało też magazyn z karmą. "Psy są wypuszczone, a wody przybywa. Mam nadzieję, że zostanie nam jakiś skrawek (suchy - przyp. red.)" – czytamy na stronie schroniska. W środę w Czekadełku przebywały 44 psy.

Około godziny 15 ewakuowano psy łodzią. Zwierzęta zostaną przewiezione do sąsiednich schronisk, jednak opiekunowie proszą, by wszystkie osoby, które chociaż przez kilka dni mogą zaopiekować się czworonogami, przyjęły je pod swój dach. W sprawie domów tymczasowych można kontaktować się bezpośrednio z fundacją ANIMALS PURA VIDA.

Podtopienia w Polsce. Siedem województw zagrożonych wzrostem poziomu wód.

Intensywne opady na Podkarpaciu

Na Podkarpaciu w środę w południe alarmy przeciwpowodziowe obowiązywały w gminach Czarna i Żyraków w powiecie dębickim; gminie Kolbuszowa w powiecie kolbuszowskim oraz gminie Wadowice Górne w powiecie mieleckim.

Z kolei pogotowie przeciwpowodziowe dotyczy powiatu jasielskiego; gmin Radomyśl Wielki, Mielec, Przecław i Czermin w powiecie mieleckim; gmin Jodłowa i Brzostek w powiecie dębickim oraz gmin Ropczyce i Iwierzyce w powiecie ropczycko-sędziszowskim.

W środowe południe komendant podkarpackiej straży pożarnej nadbrygadier Andrzej Babiec przekazał, informując o sytuacji w regionie, że strażacy przede wszystkim udrażniali przepusty drogowe oraz pompowali wodę z piwnic, mieszkań i domów. Były też przypadki ewakuacji osób.

- Ilość sił i środków jest wystarczająca. Gdyby była potrzeba, możemy dysponować jednostkami z powiatów nie objętych naszymi działaniami. W tej chwili nie ma takiej potrzeby - wyjaśnił Babiec.

Kierownik Regionalnej Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej w Krośnie Krzysztof Jurczak mówił podczas konferencji, że przyczyną intensywnych opadów był zalegający nad południowo-wschodnią Polską niż atmosferyczny. - Na jego obrzeżach rozwinęła się strefa zachmurzenia i intensywnych opadów - stwierdził.

Prognozy "nie są optymistyczne"

W ocenie Jurczaka prognozy na "najbliższe dwie doby nie są optymistyczne". - Strefa opadów będzie zalegała do piątku - dodał.

Zastępca dyrektora Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Jakub Dzik przypomniał, że w województwie podkarpackim jest pięć magazynów przeciwpowodziowych.

- W ubiegłym roku zostały one znacznie doposażone zarówno w sprzęt specjalistyczny, jak na przykład łodzie, agregaty, czy osuszacze, jak też sprzęt podstawowy, czyli między innymi worki i rękawy przeciwpowodziowe - powiedział Dzik.

Autor: wini//now//kwoj / Źródło: TVN24 Kraków